Londyn 2012. Do ochrony igrzysk mogą zostać użyte rakiety

Minister obrony Wielkiej Brytanii Philip Hammond nie wyklucza żadnych działań, jeśli chodzi o ochronę Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Nawet użycia rakiet ziemia-powietrze. Zdaniem rządu prawdopodobieństwo wystąpienia próby ataku terrorystycznego jest bardzo wysokie.

- Odpowiednia obrona ziemia-powietrze może mieć miejsce - powiedział Hammond przed parlamentem, zaznaczając, że musi to nastąpić na zalecenie wojska.

Hammond odpowiadał na pytanie swojego poprzednika, Liama Foksa, który zrezygnował ze stanowiska w zeszłym miesiącu.

Fox zauważył, że rakiety ziemia-powietrze były w gotowości już od czasu Igrzysk w Atlancie w 1996 r. i poprosił Hammonda o potwierdzenie, że podczas zawodów w Londynie nie zabraknie "pełnej, zróżnicowanej obrony oraz odstraszania".

- Wszelkie kroki, niezbędne by zapewnić Igrzyskom w Londynie bezpieczeństwo i spokój, zostaną podjęte - zapowiedział Hammond.

Pierwsze testy wykazały, że władze mogą zostać zmuszone do podwojenia liczby strażników na stadionach i w innych strefach olimpijskich. Oznacza to, że bezpieczeństwa strzec będą tysiące brytyjskich żołnierzy.

Badania wykazują, że 10 tys. ochroniarzy zakontraktowanych na igrzyska nie wystarczy. Rozważa się dołączenie do nich 6 tys. żołnierzy.

Bezpieczeństwo na igrzyskach to jedna z najważniejszych - i najkosztowniejszych - spraw dla organizatorów od czasu zamordowania 11 izraelskich sportowców podczas Igrzysk w Monachium w 1972 r.,

Brytyjski rząd spodziewa się, że Igrzyska w Londynie będą imprezą wysokiego ryzyka. Jego zdaniem prawdopodobieństwo wystąpienia próby ataku terrorystycznego jest bardzo wysokie.

Ok. 12 tys. policjantów zostanie też zmobilizowanych na najważniejsze dni igrzysk, które potrwają od 27. lipca do 12. sierpnia 2012 r.

Wielkie sukcesy małych narodów. Niezwykły ranking

 

Ogień olimpijski dotrze do Stonehenge ?

Więcej o: