Rio 2016. Kilka miesięcy temu były tu Igrzyska olimpijskie, a teraz? Kompletna ruina [ZDJĘCIA]

Wystarczyło pół roku, a areny Igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro zamieniły się w ruinę. Wielka impreza miała pomóc Brazylii odbudować sportową infrastrukturę, a okazało się, że setki milionów dolarów zostały wydane na obiekty, które już teraz nie nadają się do użytku.
Wystarczyło pół roku, a areny Igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro zamieniły się w ruinę. Wielka impreza miała pomóc Brazylii odbudować sportową infrastrukturę, a okazało się, że setki milionów dolarów zostały wydane na obiekty, które już teraz nie nadają się do użytku.

Olympic Aquatics Stadium. Przed Igrzyskami (z lewej). Po Igrzyskach (z prawej). Wystarczyło pół roku, a areny Igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro zamieniły się w ruinę. Wielka impreza miała pomóc Brazylii odbudować sportową infrastrukturę, a okazało się, że setki milionów dolarów zostały wydane na obiekty, które już teraz nie nadają się do użytku. Olympic Aquatics Stadium. Przed Igrzyskami (z lewej). Po Igrzyskach (z prawej). fot. Carolina Oliveira Castro/Twitter
Tak wyglądają dzisiaj obiekty w Rio de Janeiro. Na zdjęciu: Aquatics Stadium. Tak wyglądają dzisiaj obiekty w Rio de Janeiro. Na zdjęciu: Aquatics Stadium. NACHO DOCE/REUTERS
Igrzyska w Rio od początku przynosiły straty. Drogie bilety sprawiły, że mniej popularne dyscypliny nie cieszyły się popularnością wśród kibiców. Igrzyska w Rio od początku przynosiły straty. Drogie bilety sprawiły, że mniej popularne dyscypliny nie cieszyły się popularnością wśród kibiców. NACHO DOCE/REUTERS
Jak napisał w podsumowaniu igrzysk jeden z komentatorów, Brazylia wzięła na siebie za dużo w zbyt krótkim czasie. Jak napisał w podsumowaniu igrzysk jeden z komentatorów, Brazylia wzięła na siebie za dużo w zbyt krótkim czasie. PILAR OLIVARES/REUTERS
Mundial 2014 był dla niej w sam raz, na miarę potrzeb i możliwości. Igrzyska dwa lata po mundialu były już przesadą. Brazylia została złapana na spalonym: w samym środku kryzysu politycznego i finansowego. Mundial 2014 był dla niej w sam raz, na miarę potrzeb i możliwości. Igrzyska dwa lata po mundialu były już przesadą. Brazylia została złapana na spalonym: w samym środku kryzysu politycznego i finansowego. SILVIA IZQUIERDO/AP
Nikt z zajmujących się Maracaną przez ostatnie miesiące nie ma do niej serca, a co gorsza, nie ma też na nią żadnego pomysłu. Komitet organizacyjny Rio 2016 po igrzyskach i paraolimpiadzie zostawił stadion, jak stał. Nikt z zajmujących się Maracaną przez ostatnie miesiące nie ma do niej serca, a co gorsza, nie ma też na nią żadnego pomysłu. Komitet organizacyjny Rio 2016 po igrzyskach i paraolimpiadzie zostawił stadion, jak stał. NACHO DOCE/REUTERS
Maracana S.A. chce teraz nie tylko odstąpić od zarządzania stadionem, ale jeszcze ubiegać się o odszkodowanie od władz stanowych za niedotrzymanie umów. Dlatego też nie chce płacić rachunków, zanim nie zapłacą ich ci, którzy stadion przejęli w marcu 2016, by go przygotować do igrzysk. Maracana S.A. chce teraz nie tylko odstąpić od zarządzania stadionem, ale jeszcze ubiegać się o odszkodowanie od władz stanowych za niedotrzymanie umów. Dlatego też nie chce płacić rachunków, zanim nie zapłacą ich ci, którzy stadion przejęli w marcu 2016, by go przygotować do igrzysk. SILVIA IZQUIERDO/AP
Nie posprzątał, nie naprawił szkód powstałych podczas igrzysk i paraolimpiady, przestał się interesować zaległymi rachunkami. Rachunków nie chce też płacić operator stadionu, firma Maracana S.A. Nie posprzątał, nie naprawił szkód powstałych podczas igrzysk i paraolimpiady, przestał się interesować zaległymi rachunkami. Rachunków nie chce też płacić operator stadionu, firma Maracana S.A. SILVIA IZQUIERDO/AP
Rio w ruinie. Przez lata w Brazylii z takich kłopotów ratowała biznes przyjazna mu władza. Ale stan Rio de Janeiro nie ma już ochoty wyręczać w obowiązkach prywatnych firm. Zmienił się polityczny klimat. A nawet gdyby stan chciał, to go nie stać, bo jest właściwie bankrutem. Nie ma pieniędzy na szpitale, szkoły, policję, a co dopiero na obiekty sportowe. Rio w ruinie. Przez lata w Brazylii z takich kłopotów ratowała biznes przyjazna mu władza. Ale stan Rio de Janeiro nie ma już ochoty wyręczać w obowiązkach prywatnych firm. Zmienił się polityczny klimat. A nawet gdyby stan chciał, to go nie stać, bo jest właściwie bankrutem. Nie ma pieniędzy na szpitale, szkoły, policję, a co dopiero na obiekty sportowe. NACHO DOCE/REUTERS
Władze stanowe wydały na Rio 2016 ostatnie pieniądze, a teraz właśnie zawiesiły wszelkie wypłaty na pokrycie strat związanych z igrzyskami. Władze stanowe wydały na Rio 2016 ostatnie pieniądze, a teraz właśnie zawiesiły wszelkie wypłaty na pokrycie strat związanych z igrzyskami. PILAR OLIVARES/REUTERS