Oto podsumowanie rywalizacji w supergigancie. Dziękujemy za śledzenie relacji tekstowej z tej konkurencji.
Mistrzynią olimpijską w supergigancie została Federica Brignone (1:23.41). Srebro wywalczyła Romane Miradoli (1:23.82), a brąz przypadł Cornelii Huetter (1:23.93). Łącznie 17 zawodniczek nie ukończyło biegu. Maryna Gąsienica-Daniel zajęła 18. miejsce.
Jako ostatnia jest Sarah Schleper z Meksyku. Jej czas to 1:31.37.
Przedostatnia na liście jest Kiana Kreyziu z Kosowa. Narciarka wypadła z trasy przed trzecim pomiarem.
Kazaszka Aleksandra Skorochodowa dojeżdża do mety, czas to 1:31.22.
Słowaczka Rebeka Jancova dojechała do mety supergiganta. Czas to 1:28.51.
Zbliżamy się coraz bliżej do końca finału supergiganta. Nicole Begue z Argentyny dojechała do mety z czasem 1:28.68.
Mamy mały sukces - Czeszka Alena Labastova ukończyła zjazd i dojechała do mety. Jej czas to 1:27.94.
Chilijka Matilde Schwencke nie ukończyła zjazdu, choć brakowało niewiele, by znaleźć się na mecie.
Bramkę trzeba naprawić, więc mamy chwilę przerwy.
Ukrainka Anastazja Szepilenko nawet nie dojechała do pierwszego pomiaru. Narciarka wleciała w bramkę po wyskoku.
Francesca Baruzzi Farriol z Argentyny wypadła z trasy po zaledwie dziesięciu sekundach od startu.
Kanadyjka Cassidy Gray kończy supergiganta, wypadając z straty po drugim pomiarze. Gray poleciała prosto przy wyskoku i minęła bramkę.
Czeszka Elisa Maria Negri też zakończyła zjazd z wynikiem dającym jej miejsce w samej końcówce. Będzie na 21. miejscu z czasem 1:29.21, ponad 5,5 s straty do Brignone.
Następna jest reprezentantka Andory, Jordina Caminal Santure. Po pierwszym pomiarze narciarka spóźniła manewr i wypadła z trasy.
Barbara Novakova z Czech uzyskuje czas 1:25.58, który daje jej 14. miejsce.
Maryna Gąsienica-Daniel zdecydowanie lepiej czuje się w gigancie, więc supergigant był dla niej przetarciem przed ważniejszą konkurencją.
W grze pozostało jeszcze trzynaście zawodniczek, ale wydaje się, że w kontekście medali nic się już nie zmieni. Złoto raczej przypadnie Federice Brignone, srebro dla Romane Miradoli, a brąz dla Cornelii Huetter. Zaznaczamy: raczej.
Trzecią dziesiątkę zamyka Rosa Pohjolainen z Finlandii. Jej wynik był jednym z gorszych w stawce - bieg zakończony z czasem 1:29.18, zdecydowanie najsłabiej.
Delia Durrer ze Szwajcarii była minimalnie lepsza od Maryny, dokładnie o 0,12 s. Julia Pleszkowa z Rosji wypadła gorzej od reprezentantki Polski i aktualnie jest ostatnia.