Vancouver 2010. Dwa ślizgi - sześć wypadków w bobslejowych czwórkach

W piątek na torze w Whistler doszło do aż sześciu wypadków podczas zawodów bobslejowych czwórek. Wszystkie na wirażu nr 13, który zyskał wśród bobsleistów nową nazwę "50:50". Problemy mieli nawet najlepsi. Złoty medalista w dwójkach cudem uniknął poważnej kraksy. Polacy po dwóch ślizgach zajmują 14. miejsce.
W pierwszym ślzgu wywrotkę zaliczył jeden z faworytów - pilot Aleksander Zubkow i rosyjski bob nr 1. Rosjanie bronili w Vancouver srebrnego medalu zdobytego na igrzyskach w Turynie w 2006. roku. To już kolejna ekipa, która przez minimalny błąd na trzynastym łuku traci panowanie nad pojazdem i w następny wchodzi zupełnie bez kontroli. Bob Zubkowa przewrócił się na bok i jeszcze kilkadziesiąt metrów sunął w dół. Na szczęście zawodnikom nie stało się nic poważnego.

Tuż po tym, jak pojazd się zatrzymał, wściekły Zubkow wyskoczył z niego i zaczął kopać w bandę.

W piątek na bobslejowym torze w Whistler nie tylko Rosjanie mieli wypadek. Kraksy miało jeszcze pięć innych załóg, w tym Amerykanie, którzy liczą na pierwsze od 62 lat złoto olimpijskie. Austriacy, którzy także przewrócili boba mówili: - Wypadki to część naszego sportu, ale nie jest to przyjemne.

Na 13. zakręcie problemy miał nawet Andre Lange - najlepszy pilot bobslejowy w historii igrzysk, który zdobył w Vancouver złoto w dwójkach. Bob Niemca zakołysał się po wyjściu z wirażu i dosłownie ułamki sekund dzieliły go od przekręcenia się na bok. Faworyt stracił praktycznie w ten sposób szanse na mistrzostwo, ale po zjeździe jego koledzy z ekipy klepali go po kasku dziękując, że umiał w trudnej sytuacji uniknąć najgorszego - poważnej kraksy. - Lód jest dziś o wiele bardziej zmrożony, a przez to szybszy niż podczas treningów. Dlatego tyle wypadków - powiedział. Lange.

Cieszący się złą sławą wiraż 13. zyskał wśród bobsleistów nową nazwę - "50:50". A to dlatego, że każda załoga ma jedynie 50 procent szans, że wyjedzie z niego bez szwanku. Jak na razie w rywalizacji czwórek kraksę zaliczyło niemal 25 procent uczestników (6 na 25 osad biorących udział w zawodach).

Polacy, których też zatrzęsło na 13. wyrażu, zajmują 14. miejsce.

Kraksa niemieckich bobsleistek na "torze śmierci" »

Bobsleiści ze strachu rezygnują ze startów »

Wypadek brytyjskich bobsleistek »

Australijski bobsleista trafił do szpitala »

Tor w Whistler do poprawki - postanowiły władzebobslejowej federacji »