Vancouver 2010. Gregor Schlierenzauer: Nie jestem maszyną do wygrywania

- Oczekiwania wobec mnie były ogromne, ale nie jestem maszyną do wygrywania - przyznał po konkursie na normalnej skoczni w Whistler Austriak Gregor Schlierenzauer, który zajął tam trzecie miejsce.
SPORT.PL na FACEBOOK-u - wejdź na nasz profil, zostań fanem. Komentuj, dyskutuj, radź! >

Po pierwszym skoku Gregor Schlierenzauer zajmował dopiero siódme miejsce i wydawało się, że brak medalu dla Austriaka będzie największą sensacją pierwszego dnia igrzysk. W drugiej serii młody skoczek jednak zaryzykował i skoczył 106 m, co dało mu w końcowym rozliczeniu trzecie miejsce.

- Nie zawsze się wygrywa. Wiem, że oczekiwania w Austrii wobec mnie były ogromne, ale tego dnia Simon i Adam byli po prostu lepsi ode mnie. Nie jestem maszyną do wygrywania, tylko człowiekiem. To moja pierwsza olimpiada, wszystko jest dla mnie nowe. Zdobycie medalu przez debiutanta to chyba bardzo dobry rezultat. Po pierwszym skoku początkowo byłem zrezygnowany, ale zobaczyłem, że jest tylko siedem punktów straty do Simona. Zaatakowałem i udało się awansować. Bardzo się cieszę z tego brązu - powiedział po skoku Schlierenzauer.

Srebrna galeria Małysza. Żeby obejrzeć kliknij zdjęcie


Super-blog Vancouver - najciekawsze wpisy dziennikarzy i korespondentów Sport.pl prosto z igrzysk »

Vancouver 2010 na Sport.pl

Na portalu Sport.pl codziennie od godz. 17 relacje Z Czuba i na żywo, całą dobę relacje prosto z Kanady od naszych specjalnych korespondentów, wideo komentarze, rozmowy z naszymi gwiazdami i komplet wyników, także tych z nocy polskiego czasu. A o godz. 9 rano w Radiu TOK FM magazyn olimpijski Michała Pola - oraz stream wideo live w naszym portalu.

Zespół Sport.pl przygotowuje też "Gazetę olimpijską" - codziennie do kupienia z "Gazetą Wyborczą".

'Najlepszy spośród ludzi' - Małysz ze srebrnym medalem w Vancouver  »