Vancouver 2010. Trening Justyny

Cztery okrążenia po liczącej prawie pięć km pętli zrobiła Justyna Kowalczyk i po ponad dwóch godzinach spędzonych na trasie wróciła do wioski olimpijskiej. To był jej pierwszy trening przed poniedziałkowym olimpijskim startem. Trasa w Vancouver przyprawia Polkę o łzy, bo jest za łatwa.
Sport.pl na Facebooku - wejdź na nasz profil, zostań fanem. Komentuj, dyskutuj, radź!

Niewiele ponad kwadrans po godzinie 10 rano miejscowego czasu na olimpijską trasę w Whistler Park wkroczyła liderka PŚ i najlepsza zawodniczka świata tego sezonu czyli Justyna Kowalczyk. Z parą zielonych nartek pod pachą zeszła na biegowe trasy, które - co powtarza od roku - przyprawiają ją o łzy. Rozpaczy. Bo są za łatwe, zbyt proste i, wręcz, rekreacyjne. Nie ma co się dziwić, że Kowalczyk narzeka - gdyby w Whistler ustawiono podbiegi, jakie lubi, egzotyczne zawodniczki należałoby wciągnąć na nie skuterem. Te ciut mocniejsze, nawet gdyby jakimś cudem na górę się doczłapały, padłyby z wyczerpania. Trasa jest ustawiona po to, by wszyscy ukończyli rywalizację. O to chodzi na igrzyskach - najważniejszy jest udział, ale trzeba pamiętać, że nie ma cenniejszego medalu w sporcie od olimpijskiego złota.

Kowalczyk, która marzy by je zdobyć, mogła więc tylko westchnąć, przypiąć narty i ruszyć na długi trening. Olimpijska trasa, nie dość, że łatwa, to jeszcze - można powiedzieć bardzo skromna, wręcz przaśna. Ot, po prostu pętla poprowadzona między wyciętymi wcześniej w pień drzewami. Skromniutkie, kilkutysięczne trybuny, barak ze stanowiskami komentatorów, kilkadziesiąt kontenerów służących zawodnikom za przebieralnię oraz serwismenom za miejsce do przygotowania nart. To wszystko, co jest obok trasy. 200 metrów w prawo są dwie olimpijskie skocznie. 400 w lewo - stadion biatlonistów.

Już od piątku na portalu Sport.pl igrzyska w Vancouver

Codzienne relacje Z Czuba i na żywo, relacje prosto z Kanady specjalnych korespondentów, wideo komentarze, rozmowy z naszymi gwiazdami i komplet wyników, także tych z nocy polskiego czasu. A rano o godz. 9 w TOK FM magazyn olimpijski Michała Pola. Zapraszamy do śledzenia igrzyskw Sport.pl »