Szef WADA: tylko idioci biorą stanozolol!

Szef Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) Dick Pound powiedział, że tylko kompletni aroganci, albo idioci stosują dopingowy środek stanozolol. W Atenach właśnie z tego powodu zdyskwalifikowano rosyjską kulomiotkę Irinę Korżanienko (wygrała konkurs w Olimpii) i biegacza Antona Gałkina z Białorusi (startował na 400 metrów).
- Nie potrafię inaczej tego wyjaśnić - dziwi się Pound. - Albo jest to wyraz komplentnej arogancji, albo głupoty. Przecież stanozolol jest znany wszystkim od kilkunastu lat! Od czasów dyskwalifikacji Bena Johnsona [1988 rok, Seul - red] jest to w pełni wykrywalny doping. Wszyscy to wiedzą. Dać się na to złapać, to totalne głupstwo - mówi Pound.

- Przypadek Korżanienko ma być przestrogą dla wszystkich oszustów - twierdzi szef WADA. - Przekaz brzmi: nieważne kto, nieważne gdzie i kiedy - ktokolwiek zostanie złapany na dopingu, bezzwłocznie będzie wykluczony z zawodów i pozbawiony medalu - zapowiada Pound.

- Tak jak zakładaliśmy, igrzyska w Atenach przynoszą bardzo dobre efekty w wykrywaniu dopingu. Od czasów igrzysk w Sydney w 2000 roku, podwoliliśmy liczbę wykonywanych testów. Robimy postępy - dodał Pound.

Na razie w Atenach pozbawiono medali trzech medalistów: Korżanienko (złoto w pchnięciu kulą), Roberta Fazekasa (złoto w dysku) i Leonidasa Sampanisa (brąz w podnoszeniu ciężarów). W piątek MKOl wezwał na kontrolę złotego medalistę w rzucie młotem Węgra Adriana Annusa.

W sumie w Atenach przeprowadzono już ponad 2300 testów antydopingowych. W planach MKOl było wykonanie ok. 3 tysięcy takich kontroli. Złapano już ponad 20 sportowców.