Złoty medal za wpadkę dla Heelan Tompkins

Specjalistka od wkkw w jeździectwie, reprezentantka Nowej Zelandii Heelen Tompkins teraz się śmieje, ale kilka dni temu była czerwona ze wstydu. Tompkins nie poznała siędzącego obok niej najlepszego tenisisty świata Szwajcara Rogera Federera.
- Siedzieliśmy w wiosce olimpijskim na wieczornym posiłku - opowiada Tompkins. - Śmiałam się z koleżankami z reprezentacji, rozglądałam się po sali i rozmawiałam z siedzącym obok tenisistą. Spytałam go: jak masz na imię? "A, Roger" usłyszałam. A czym się zajmujesz? "Gram w tenisa" odpowiedział - relacjonuje nowozelandka.

- O mój Boże! To Roger Federer! - krzyknęłam. Aż się zastanowiłam, czy nie za głośno - śmieje się Tompkins.

- Potem zaczął opowiadać o swojej krowie, którą dostał za wygranie Wimbledonu [w rzeczywistości dostał ją za turniej w Gstaad - red]. Mówił, że bardzo się z tego cieszy, bo teraz prasa może pisać o czymś innym, niż tylko o życiu osobistym. Słuchałam go i słuchałam. Teraz jest moim ulubionym sportowcem. Czułam się jakbym była zakochana! - wyznaje Tompkins.

Nowozelandka ma jednak pecha. Drugiej szansy na rozmowę w olimpijskiej wiosce mieć nie będzie, bo Szwajcar (nr 1 światowych rankingów) niespodziewanie odpadł w drugiej rundzie turnieju indywidualnego - przegrał 6:4, 5:7, 5:7 z Czechem Tomasem Berdychem - a także w deblu (grał w parze z Yvesem Allegro, a pokonali ich Hindusi Mahesh Bhupathi i Leander Paes 6:2, 7:6.