Sport.pl

Jan Ullrich ma apetyt na złoto

Nawet bez sześciokrotnego zwycięzcy Tour de France Lance'a Armstronga walka kolarzy o olimpijskie złoto będzie pasjonująca. Polskę reprezentują Tomasz Brożyna, Radosław Romanik, Sylwester Szmyd, Dawid Krupa i Sławomir Kohut.
Wyścig ze startu wspólnego praktycznie rozpoczyna igrzyska. To celowe zagranie organizatorów, którzy dzięki kolarzom chcą pokazać światu atrakcje turystyczne Aten. Trasa wyścigu poprowadzi bowiem przez centrum stolicy. Kolarze będą przejeżdżać m.in. przez wzgórze prowadzące na Akropol.

Nie będzie to jednak najtrudniejszy z odcinków. Oprócz Akropolu na zawodników czekają dwa dłuższe podjazdy: półtorakilometrowy na Alexandras i dwukilometrowy na Licavitos. Będą odcinki brukowane i to czego kolarze obawiają się najbardziej - upał. Do pokonania zawodnicy będą mieli 224 km (17 okrążeń po 13,2 km każde).

Olimpijski wyścig w Atenach, to raj dla specjalistów od jednodniowych wyścigów klasycznych. Jednym tchem wśród pretendentów do złotego medalu wymienia się dwukrotnego zwycięzcę cyklu zawodów Pucharu Świata Włocha Paola Bettiniego, Hiszpanów - obecnego mistrza świata Igora Astarloę i byłego Oscara Freirego oraz ich rodaka Alejandra Valverdego - wicemistrza świata z Hamilton (2003).

Ale ten, który ma największy apetyt na zwycięstwo nazywa się Jan Ullrich. Mistrz olimpijski z Sydney chce w Atenach powetować sobie sromotną porażkę z Tour de France. Niemiec zajął w tym roku w Paryżu dopiero czwarte miejsce. - Jestem zmotywowany do granic możliwości, ale wyścig ze startu wspólnego to loteria. Mam tylko nadzieję, że zachowam formę z ostatniego tygodnia Tour de France - powiedział Ullrich, który do igrzysk przygotowywał się na Krecie.

Na jego korzyść przemawia regulamin wyścigu. W Atenach każdy kraj może wystawić po pięciu kolarzy. Bettini, Freire, Astarloa nie będą więc mieli takiego wsparcia kolegów z drużyny jak na MŚ, gdzie startuje po 12 zawodników. Ullrich pod nieobecność Armstronga, który zamiast olimpiady wybrał wakacje z dziećmi, indywidualnie jest w Atenach najsilniejszy. Powinien to potwierdzić podczas środowej jazdy na czas. Cztery lata temu w tej konkurencji wywalczył srebro.

Dla Polaków powtórzenie nawet takiego osiągnięcia jak siódme miejsce Piotra Wadeckiego w Sydney byłoby sensacją. Najbardziej utytułowany w naszej kadrze jest... jej trener Zbigniew Spruch - wicemistrz świata z Plouay w 2000 roku.



Kto może wygrać?

Jan Ullrich (Niemcy) - Sprzyja mu upał.

Paolo Bettini (Włochy) - Uwielbia klasyki. Po TdF był drugi w Hamburgu i San Sebastian.

Alejandro Valverde (Hiszpania) - Wicemistrz świata. 14 zwycięstw w tym roku

Richard Virenque (Francja) - Najlepszy góral Touru. W przeszłości zwyciężał w klasykach

Najsilniejszy z Polaków

Sylwester Szmyd - Zajął 43. miejsce w Giro d'Italia, ale musiał pomagać zwycięzcy wyścigu Damiano Cunego.