Olimpijski zawrót głowy

Zaczynają się igrzyska w Atenach. Eurosport i TVP przygotowały dla nas potężną olimpijską ?pigułę?. Z fotela możemy nie wstawać przez ponad dwa tygodnie
Grecy mówią dumnie: - Olimpiada wraca do domu. To właśnie w Atenach na stadionie Panathinaiko rozegrano pierwsze igrzyska ery nowożytnej w 1896 roku. To z oddalonego o 40 kilometrów Maratonu Fillipides wyruszył w 490 r. p.n.e. w swój ostatni bieg, by powiadomić o zwycięstwie Greków nad Persami (gdy dobiegł, krzyknął "Niki!", czyli "zwycięstwo" i wyzionął ducha), co dało początek idei biegu maratońskiego. I wreszcie, to właśnie w Grecji ok. 776 r. p.n.e po raz pierwszy miecz zamieniono na dysk, a krwawą wojnę na pokojową rywalizację sportową. Tak narodziły się igrzyska olimpijskie.

Duch starożytnej Grecji będzie obecny w Atenach A.D. 2004 r. Bieg maratoński zostanie rozegrany na historycznej trasie (tej po której według legendy biegł Fillipides), a zawody w pchnięciu kulą odbędą się na starożytnym stadionie w Olimpii (18 sierpnia). Co ciekawe, po raz pierwszy w liczącej kilka tysięcy lat historii tego miejsca, na stadion w roli zawodników zostaną wpuszczone kobiety. Relacja telewizyjna z Olimpii będzie wyjątkowo ascetyczna - zabroniono jakiejkolwiek ingerencji w historyczny krajobraz - nie ma więc np. mowy o billboardach reklamowych.

Organizatorzy igrzysk szacują, że relacje z Grecji obejrzy w sumie ok. 4 miliardów widzów. W Atenach akredytowało się 21,5 tys. przedstawicieli mediów, w tym 16 tys. pracowników różnych stacji telewizyjnych (wśród nich 80 osób z TVP i ok. 2 tys. z amerykańskiej NBC). Ludzi, którzy będą pokazywać igrzyska będzie więcej niż pokazywanych, czyli sportowców, którzy w Atenach zameldują się w "skromnej" liczbie 10,5 tys. (plus 5,5 tys. oficjeli i trenerów).

Na co oprócz sportu warto zwrócić uwagę w Atenach? Na przykład na to, jak organizatorzy poradzą sobie z zabezpieczeniem imprezy. Igrzyska w Atenach są pierwszymi po zamachach z 11 września w Nowym Jorku. Dlatego Grecy przykładają ogromną wagę do bezpieczeństwa. Na te cele wydali w sumie 1,2 miliarda euro. To absolutny rekord świata (w 2000 roku w Sydney wydano pięć razy mniej). Co będziemy mogli zobaczyć w tle olimpijskich zmagań? Np. kilka tysięcy superczułych kamer policyjnych rozsianych po całym mieście, albo wypełniony helem 60-metrowy balon szpiegowski unoszący się nad Atenami (podobny balon wykorzystywała armia brytyjska do walki z IRA). Balon jest wyposażony w najnowocześniejszą aparaturę śledczą, przy jej pomocy można np. podsłuchiwać rozmowy przechodniów na ulicy, spacerujących kilkaset metrów niżej! Wiele kontrowersji wzbudza też ewentualna obecność obcych służb specjalnych. Grecy dementują doniesienia prasy na ten temat, ale zarówno amerykańskie, jak i izraelskie gazety utrzymują, że ich sportowcy będą mieli dodatkową ochronę (sportowców z Izraela mają ponoć strzec funkcjonariusz osławionego Shin Bet).

A czego nie zobaczymy w telewizji? Największego wroga sportowców - upału. - Nie ma niczego gorszego na świcie niż Ateny w sierpniu, 40-stopni w cieniu i duszno jak w piekle - mówią ci, którzy wiedzą co to lato w Attyce. M.in. dlatego wiele konkurencji zostanie rozegranych wcześnie rano, lub późno wieczorem. Dotyczy to m.in. zawodów pływackich. Basen w Atenach nie ma bowiem dachu (w Sydney był)! Między 12 a 18 na pływalni nic się nie dzieje. Podobnie będzie z lekkoatletyką. Paradoksalnie więc upał może się stać sprzymierzeńcem "ludzi pracy". Bo jeśli nie wzięliśmy urlopu, to i tak mamy szansę zobaczyć sporo relacji na żywo - przy porannej kawie, lub podwieczorku. Uważnie przeczytajmy więc program olimpiady (strony 68-69), aby niczego nie przegapić!

Ceremonia otwarcia igrzysk TVP 1 i Eurosport piątek 19:45