Igrzyska w Rio. Julia Stiepanowa, która ujawniła doping w rosyjskim sporcie, boi się o życie. Hakerzy próbowali ją namierzyć

Julia Stiepanowa po ujawnieniu systemu dopingowego w Rosji musi się ukrywać. Rosjanka mieszka w USA, ale nawet tam musiała ostatnio zmienić miejsce zamieszkania, bo hakerzy ją namierzyli. - Boję się o życie - powiedziała na wideokonferencji dla dziennikarzy.
Stiepanowa, była biegaczka na 800 metrów, ukrywa się z mężem i synem od grudnia 2014 roku. W Rosji uważana jest za zdrajczynię, dlatego najpierw uciekła do Niemiec, teraz skrywa się w USA. Na wideokonferencji dla dziennikarzy opowiedziała, że nawet tutaj nie ma spokoju. Musiała zmieniać miejsce zamieszkania, bo hakerzy próbowali ją odszukać. Jakiś człowiek włamał się na jej konto w Antydopingowym Systemie Administrowania i Zarządzania (ADAMS). - Jeśli w najbliższym czasie stanie się nam coś złego, to nie będzie w tym żadnego przypadku - powiedziała.

Zeznania Stiepanowej doprowadziły najpierw do zawieszenia, a następnie do wykluczenia rosyjskiej federacji lekkoatletycznej z igrzysk w Rio. Rosyjska biegaczka sama była uwikłana w proceder dopingowy i zaczęła składać zeznania dopiero po tym, jak sama została złapana. Sekretnie nagrywała trenerów i innych sportowców. Jej materiały okazały się bezcenne w śledztwie, jej nazwisko padło aż 141 razy w 323-stronicowym raporcie WADA (Światowa Agencja Antydopingowa).



Rio 2016. Podwójna złota medalistka olimpijska w szabli - Jana Jegorian [ZDJĘCIA]