Rio 2016. Zielona woda w basenie wymieniona

Jeszcze kilka dni temu zawodnicy skarżyli się, że po skokach do olimpijskiego basenu w Rio szczypią ich oczy oraz że woda śmierdzi "jakby ktoś pierdnął". Organizatorzy wreszcie rozwiązali problem - zazieleniona woda została wymieniona
Basen przeznaczony do skoków do wody zamknięto w piątek. Afera basenowa zaczęła się od tego tweeta:





Tom Daley to brązowy medalista olimpijski w skokach z wieży 10-metrowej na igrzyskach w Londynie i w Rio. - Mam nadzieję, że w ostatnich dniach nie skakaliśmy do wody, która miała w sobie coś złego - stwierdził Brytyjczyk już po decyzji o zamknięciu basenu i wymianie wody.

Taką decyzję podjęto, bo zawodnicy skarżyli się, że po kontakcie z zanieczyszczoną wodą szczypią ich oczy, narzekali też na nieprzyjemny zapach. "Jakby ktoś pierdnął" - miał stwierdzić jeden z niemieckich skoczków.

- Postanowiliśmy podjąć radykalne środki - powiedział Mario Andrade, rzecznik prasowy komitetu organizacyjnego igrzysk. W basenie do skoków znajdzie się woda, która dotąd wypełniała położony obok basen rozgrzewkowy. Do niego zostanie wlana nowa woda.

Dlaczego woda zrobiła się zielona? Szefowie igrzysk wraz ze Światową Federacją Pływacką przekonywali już, że źle zostały dobrane chemikalia i zapewniali, że sytuacja nie zagraża zdrowiu sportowców. Szef obiektu Gustavo Nascimento stwierdził teraz, że prawdopodobnym sprawcą zamieszania jest nadtlenek wodoru. - W dniu otwarcia igrzysk [5sierpnia] wlano do wody 80 litrów nadtlenku. On nie jest szkodliwy dla zdrowia - mówi Brazylijczyk.

Olimpijskie zawody w skokach do wody potrwają do 20 sierpnia.