Rio 2016. Tenis. Wielki Del Potro! "Za to kochamy igrzyska"

Juan Martin del Potro po niesamowitym pojedynku pokonał Rafaela Nadala i awansował do finału olimpijskiego turnieju tenisistów. Kiedyś prawie skończył karierę, wpadł w depresję. Dziś został bohaterem całej Argentyny. Twitter oszalał!
Del Potro to zawodnik z nieprawdopodobną historią. Wrócił do gry po wielu kontuzjach, załamaniu nerwowym. Ale nie poddał się.

"Zaczynał rok jako 581. na świecie, był jedną nogą poza tenisem, już dwa razy w karierze, choć na szczęście nie miał odwagi podjąć ostatecznej decyzji o pożegnaniu. Który ostatni raz o odejściu z tenisa myślał pod koniec ubiegłego roku, bo rehabilitacja po kolejnej operacji lewego nadgarstka szła źle. Który miał u publiczności w Rio pod górę, jako Argentyńczyk. Choć na co dzień to jeden z najsympatyczniejszych tenisistów. Gigant, który jedną ręką zadaje potworne ciosy z forhendu, a drugą zdejmuje ćmę z kortu, żeby nie ucierpiała, tak kiedyś zrobił podczas jednego z meczów. Del Potro jest emocjonalny, błyskotliwy, uwielbiany w Argentynie, lubiany poza nią. Ale taki urok igrzysk. Tu się, jak w Pucharze Davisa, kibicuje po piłkarsku. Del Potro to jeden z najsłynniejszych kibiców Boca Juniors, rozumie." - pisał o nim kilka dni temu Paweł Wilkowicz (całość tutaj)

Del Potro może zostać najniżej sklasyfikowanym w rankingu ATP tenisistą, który wygra olimpijskie złoto. Powalczy o nie z Andym Murrayem.