Rio 2016. To się zapisało 12 sierpnia: Woysym Antoniewicz został pierwszym polskim multimedalistą igrzysk

Michał Woysym Antoniewicz, żołnierz, który tak dobrze jeździł konno, że został skierowany na kurs kadry olimpijskiej, został pierwszym polskim multimedalistą olimpijskim w historii. 12 sierpnia 1928 roku po raz drugi stanął na podium igrzysk w Amsterdamie. Wtedy zdobył z kolegami srebrny medal w drużynowym konkursie skoków




Najpierw była wojna. Pierwsza, światowa. 17-latek z Krakowa walczył w niej w armii austriackiej. Był ranny i internowany na Węgrzech. W listopadzie 1918 roku - kilka dni po odzyskaniu przez kraj niepodległości - został podporucznikiem Wojska Polskiego. Szkolił ułanów, szwoleżerów i strzelców konnych, a w czerwcu 1924 sam rozpoczął treningi w kadrze olimpijskiej. Na igrzyska do Paryża w 1924 roku jeszcze nie pojechał, tam jeździectwo rozgrywano zaledwie miesiąc po tym, jak Woysym trafił na kurs kadry. Ale cztery lata później był największą gwiazdą polskiej reprezentacji olimpijskiej po jedynej złotej medalistce, dyskobolce Halinie Konopackiej.

Po srebro w konkursie skoków jechał na Readgledcie, koniu, który rok wcześniej dał mu pierwsze w historii zwycięstwo w prestiżowym Pucharze Narodów w Nowym Jorku. Dzień wcześniej brąz w drużynowym Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego wywalczył na klaczy Moja Miła. Triumfy święcił też na Banzaju (m.in. zwycięstwo w Pucharze Narodów w Warszawie, w olimpijskim roku 1928). Jeździec wszechstronny, potrafiący okiełznać każdego konia, a do tego niezwyciężony, bo karierę kontynuował nawet po wypadku - stracił płuco po tym, jak przygniótł go jeden z koni. Przetrwał też drugą wojnę światową, kilka lat spędził w niemieckich obozach. Po niej na stałe osiadł w USA, gdzie dożył 92 lat. Zmarł w Austin, w Teksasie.

Razem z Woysymem Antoniewiczem 12 sierpnia 1928 roku srebrne medale wywalczyli Kazimierz Gzowski na koniu Mylord i Kazimierz Szosland na koniu Ali.

Cykl "To się zapisało" będziemy prezentować do ostatniego dnia igrzysk w Rio de Janeiro. Chcemy przypomnieć w nim najciekawsze olimpijskie historie, które wydarzyły się i osiem, i 108 lat temu.



Jest złoto i brąz dla Polski! Radość polskich wioślarek [ZDJĘCIA]