Rio 2016. Niezwykła podróż jedynego w swoim rodzaju, polskiego olimpijczyka

Koń Banderas wraz z Pawłem Spisakiem wystartuje na igrzyskach olimpijskich we Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego. Najpierw tego wyjątkowego olimpijczyka czekała jednak niezwykła wyprawa.
- Mam nadzieję, że Banderas pierwszy lot samolotem, który będzie długi i męczący zniesie bardzo dobrze, bo to jest bardzo istotne, aby był w pełni sił do startów. Po wylądowaniu będziemy mieli tylko kilka dni na przygotowania - mówił przed wylotem konia do Rio de Janeiro Paweł Spisak.



Żeby nasz wyjątkowy olimpijczyk dobrze zniósł wyczerpującą podróż, została ona podzielona na kilka etapów. Najpierw ze Skibna podróżował do Bonn, gdzie czekał go czterodniowy odpoczynek. Następnie pojechał na lotnisko do belgijskiego Liege. Tam wsiadł do samolotu i poleciał do Brazylii.



Banderas do Rio dotarł bez żadnych komplikacji, choć z pobytu na lądzie, po długim locie mocno się cieszył.



Paweł Spisak i jego koń będą reprezentować Polskę we Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego. Konkurencja składa się z trzech etapów: ujeżdżenia, próby terenowej i skoków przez przeszkody. Rywalizacja rozpocznie się 6 sierpnia. Trzy dni później poznamy medalistów.