Rio 2016. WADA krytykuje MKOl za decyzję ws. Rosji

Światowa agencja antydopingowa (WADA) skrytykowała decyzję Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. MKOl nie zdecydował się na wyrzucenie reprezentacji Rosji z igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro (5-21 sierpnia).
W Rosji dochodziło do systemowego podawania dopingu sportowcom. Z igrzysk wyrzucono całą reprezentację lekkoatletyczną. WADA rekomendowała, by podobnie postąpić ze wszystkimi sportowcami z tego kraju, ale MKOl w niedzielę postanowił, że decyzje będą podejmować federacje każdego sportu z osobna. To może spowodować ogromny chaos na niespełna dwa tygodnie przed rozpoczęciem igrzysk.

Taki krok "nieuchronnie oznacza słabszą ochronę dla czystych sportowców", stwierdził szef WADA Olivier Niggli. Za to przewodniczący agencji Sir Craig Reedie powiedział, że śledczy "udowodnili ponad wszelką wątpliwość istnienie państwowego programu wspierania dopingu, który uderza w podstawowe zasady sportu uosabiane przez kodeks WADA".

Decyzja MKOl-u jest krytykowana przez przedstawicieli wielu państw, którzy uważają, że w ten sposób Komitet Olimpijski postanowił zrzucić z siebie odpowiedzialność. - MKOl zadał poważny cios w prawa czystych sportowców. Wielu z nich pokazało siłę i odwagę w walce z dopingiem i korupcją w Rosji - uważa szef USADA (amerykańska agencja antydopingowa) Travis Tygart. Za to Adam Pengilly - brytyjski członek MKOl - "martwi się o przyszłość czystego sportu oraz całego ruchu olimpijskiego". Decyzja MKOl-u to dla niego "abdykacja od odpowiedzialności".



Skandaliczne warunki w wiosce olimpijskiej. Oburzeni Polacy wyliczają: syf, robaki, brak okien i wody w łazience