Rio 2016. Droga z Amsterdamu do Rio

Każdy z 12 medali Polaków z ME w Amsterdamie pod kątem igrzysk należy analizować osobno. Ale nawet w pesymistycznym wariancie w Rio lekkoatleci celują w najlepszy wynik od 16 lat.
W Amsterdamie Polacy po raz pierwszy w historii wygrali klasyfikację medalową ME. Dwa lata temu w Zurychu także mieli 12 medali, ale tylko dwa złote, i zajęli szóste miejsce, za Wielką Brytanią, Francją, Niemcami, Rosją i Holandią. Paradoksalnie brak Rosjan, zawieszonych kolektywnie za powszechny doping, pomógł Polakom w niewielkim stopniu. Wykreślenie 22 rosyjskich krążków z wyników w Zurychu zwiększyłoby dorobek Biało-Czerwonych o jedno srebro.

Postęp w skali europejskiej jest oczywisty, ale dużo ważniejsze jest, jak Polacy zaprezentują się na tle świata już za miesiąc na igrzyskach w Rio. - Zachowanie połowy zdobyczy z Amsterdamu będzie dużym sukcesem - mówił w poniedziałek Henryk Olszewski, kierownik szkolenia w Polskim Związku Lekkiej Atletyki.

Dużym, a nawet ogromnym. W trzech ostatnich igrzyskach lekkoatleci wywalczyli po dwa medale. Z Aten wracali ze złotem Roberta Korzeniowskiego w chodzie na 50 km i brązem Anny Rogowskiej, w Pekinie i Londynie pchnięcie kulą wygrywał Tomasz Majewski, a srebrne medale zdobywali odpowiednio Piotr Małachowski w rzucie dyskiem i Anita Włodarczyk w rzucie młotem. Teraz też najmocniejsi w kadrze będą miotacze.

Holenderski serwis Infostrada Sports zajmujący się przewidywaniem rozstrzygnięć na igrzyskach typuje, że Polacy w Rio wywalczą 13 medali, w tym trzy w lekkoatletyce. Wszystkie złote. Obok Włodarczyk i Małachowskiego rzut młotem ma wygrać Paweł Fajdek. Cała trójka wygrała w Amsterdamie swoje konkurencje z dużą przewagą.

Młociarze to nasi pewniacy, każdy wynik inny od złota będzie rozczarowaniem. Włodarczyk nie przegrała od 26 startów, Fajdek - od 28. I wciąż nie widać nikogo, kto mógłby te serie przerwać. Na tegorocznych listach światowych oboje mają po osiem najlepszych wyników.

Małachowski o złoto stoczy walkę z Robertem Hartingiem. Obrońca tytułu i trzykrotny mistrz świata wrócił już do startów po kontuzji i rzucił 68,04 m - zaledwie o 11 cm bliżej niż najlepszy tegoroczny wynik Polaka. Do Amsterdamu Niemiec nie przyjechał, szykuje się na Rio. Małachowski tak samo, medal w Holandii zgarnął niejako z marszu, bez szykowania szczytu formy.

Na tym nie kończą się szanse w rzutach. Wojciech Nowicki ma ósmy w tym roku wynik na świecie w młocie, brąz z MŚ sprzed roku potwierdził w Amsterdamie, zajmując trzecie miejsce. Robert Urbanek w rzucie dyskiem po brązie w Rio w Amsterdamie zajął 9. miejsce, ale formę potwierdzał wcześniej w prestiżowych mityngach Diamentowej Ligi.

W Amsterdamie srebro w kuli zdobył Michał Haratyk, udowadniając, że może pchać daleko nie tylko w Polsce, ale też w międzynarodowej imprezie. Do Rio poleci wraz z kończącym karierę Majewskim i 19-letnim Konradem Bukowieckim (w niedzielę przegrał brąz o centymetr). Na świecie dominują Amerykanie, ale tak samo było cztery i osiem lat temu, kiedy przegrywali z Majewskim. Każdego z Polaków stać na przekroczenie 21 m, a to daje szansę na walkę o podium.

Trzy szanse będą także w skoku o tyczce. Na ostatnich MŚ brąz dzielili Piotr Lisek i Paweł Wojciechowski. Teraz zaskoczył ten, który zawsze był za ich plecami - Robert Sobera skoczył tylko 5,60 m, ale wystarczyło do złota ME. W trudnych warunkach nie poradził sobie nawet skaczący w tym roku ponad 5,95 m Renaud Lavillenie. W Rio głównymi rywalami Francuza będą Shawnacy Barber z Kanady i Amerykanin Sam Kendricks.

W skali światowej najmniej znaczą sukcesy osiągnięte w Amsterdamie na bieżni. Mistrzyni na 1500 m Angelika Cichocka i srebrna medalistka na 400 m przez płotki Joanna Linkiewicz wprost mówią, że w Rio sukcesem dla nich będzie finał. Odrobinę więcej szans ma męska sztafeta 4x400 m. - Celem minimum będzie finał. By go zrealizować, każdy z nas musi się poprawić o pół sekundy - mówił w poniedziałek Kacper Kozłowski.

Spośród biegaczy otwarcie o medalu mówi jedynie Adam Kszczot, który w Amsterdamie obronił tytuł na 800 m, ogrywając rywali, jak chciał. - Obrona tytułu mistrza Europy to świetna sprawa, ale to tylko przystanek w drodze do Rio - powiedział Polak, który przed rokiem na MŚ w Pekinie przegrał tylko z rekordzistą świata Kenijczykiem Davidem Rudishą.

Jeśli uda mu się powtórzyć wynik w Rio, będzie pierwszym polskim medalistą olimpijskim w biegach od igrzysk w Moskwie w 1980 roku.

Polacy wygrali klasyfikację medalową na ME! Oto radość naszych bohaterów [ZDJĘCIA]