Thorpe nie popłynie na 400 metrów w Atenach

Ian Thorpe nie popłynie na 400 metrów podczas igrzysk w Atenach. Najlepszy pływak świata został zdyskwalifikowany na australijskich eliminacjach w Sydney. Powód? Thorpe stracił równowagę i spadł z wieżyczki startowej. Odwołanie nic nie dało. - Tragedia - mówi premier Australii John Howard
Sobotni poranek w hali Sydney International Aquatic Center. Kilkuset Australijczyków zakochanych w pływaniu przyszło obejrzeć eliminacyjne wyścigi na 400 metrów. Wśród startujących jest największa gwiazda współczesnego pływania - Ian Thorpe. Obecny rekordzista świata, mistrz olimpijski, murowany faworyt do złota w Atenach. Thorpe stoi na wieżyczce startowej. Nagle chwieje się, traci równowagę i wpada do wody.

Do tego momentu nie dzieje się jednak jeszcze nic, o czym następnego dnia napiszą gazety całego świata. Może australijskie, bo one odnotowują skrzętnie nie tylko nową narzeczoną, ale także katar mistrza.

Nowożytną historię w ruch wprawia dopiero niejaki John Keppie, czyli sędzia zawodów. Pewnym krokiem zmierza w kierunku Thorpe'a, który właśnie wygramolił się z basenu i ponownie ustawiał się na starcie. Dyskwalifikacja! Thorpe nie może uwierzyć, widownia też. Bohater narodowy powolnym krokiem opuszcza pływalnię... Szok przychodzi później.

Kataklizm

Australijskie przepisy są jednoznaczne - na igrzyska jedzie mistrz i wicemistrz kraju. W regulaminie nie ma mowy o mistrzach olimpijskich i rekordzistach świata. - Ian usłyszał jakiś odgłos i to go zmyliło - rozpoczął walkę z regulaminami menedżer pływaka Dave Flaskas. Złożono apelację. Walka była jednak krótka. Jeszcze w sobotę specjalna komisja, w skład której wchodził sędzia Keppie i trzech przedstawicieli Australijskiego Związku Pływackiego podtrzymali wcześniejszą decyzję.

- Trudno, takie mamy przepisy, Ian na wieżyczce startowej staje od siódmego roku życia. Wie, co oznacza zbyt wczesne wskoczenie do wody. Jego postawa była jednak bardzo fair - mówiła trenerka Thorpe'a Tracey Menzies. Thorpe poszedł bowiem obejrzeć finały 400 metrów. Oklaskiwał olimpijczyków Granta Hacketta i Craiga Stevensa. Bił brawo pływakom, z którymi normalnie wygrywa o kilka długości. Uśmiech na jego twarzy był naturalny.

Humor stracił natomiast premier Australii John Howard. - To tragedia - powiedział w niedzielę.

A także prasa. "Utonął" - to tytuł "Sunday Herald Sun". Politycy i media wzywają do zmian przepisów w taki sposób, aby Thorpe jednak na igrzyska pojechał. Żadnej decyzji w tej sprawie na razie nie ma. Najspokojniejszym człowiekiem w Australii wydaje się sam Thorpe, który mówi: - Dostałem od przyjaciela SMS-a o treści "Uuuups!". To chyba najlepiej oddaje całą sytuację.

Jedno złoto mniej

Thorpe nie wystartuje na 400 metrów, ale nie oznacza to, że w ogóle zabraknie go na igrzyskach. W niedzielę bez żadnych problemów wygrał kwalifikacje na 200 metrów. Będzie też startował na dystansie 800 metrów.

Thorpe zdominował rywalizację na dystansie 400 metrów od 1998 r., kiedy jako piętnastolatek po raz pierwszy w karierze zdobył tytuł mistrza świata - był najmłodszym mistrzem w historii. Od 1999 roku jest też rekordzistą świata na 400 metrów. Rekord poprawiał czterokrotnie, po raz ostatni w 2002 r.