Rio de Janeiro 2016. Zdrowie olimpijczyków zagrożone przez ścieki w zatoce

Wody zatoki Guanabara są tak zanieczyszczone śmieciami i ściekami, że kontakt z nimi stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia sportowców i kibiców, którzy będą obserwować ich zmagania z plaż Rio de Janeiro. To właśnie tam w sierpniu 2016 roku odbędą się letnie igrzyska olimpijskie.
Obszerny raport o stanie wód w zatoce przygotowała agencja prasowa Associated Press. Wynika z niego, że utrzymuje się w nich niezwykle wysoki poziom wirusów i bakterii pochodzących ze ścieków.

AP badała stan wody czterokrotnie począwszy od marca. Wyniki testów wywołały poruszenie wśród międzynarodowych ekspertów, a pośród trenujących w zatoce pływaków i żeglarzy wręcz przerażenie. Niektórzy z nich już odczuli skutki zanieczyszczeń, nabawiając się biegunki, wymiotów i gorączki. Gdy podobne dolegliwości przytrafią się w czasie olimpijskich zawodów, mogą oznaczać zmarnowanie wieloletnich treningów i koniec marzeń o medalu.

- To woda o najgorszej jakości spośród tych, w których przyszło nam pływać w całej mojej karierze - mówi Ivan Bulaja, były chorwacki żeglarz, a obecnie trener Austriaków. Wie, co mówi, bo na treningach w zatoce spędził już ponad miesiąc. - Jestem pewien, że jeśli przy pływaniu w tej wodzie dostanie się ona do ust czy nosa, to wpłynie z nią wiele złych rzeczy - dodaje.

Przykładem jest jego 23-letni podopieczny David Hussl, który w Rio ma zadebiutować na igrzyskach. - Kilka razy miałem wysoką temperaturę i problemy z brzuchem. Kosztowało mnie to jeden dzień w łóżku i kolejne dwa-trzy przerwy w treningach - wylicza.

Smród wita was

Zanieczyszczenie wód to plaga Brazylii, gdzie większość ścieków nie trafia do oczyszczalni. W Rio powszechne jest odprowadzanie ich w otwartych kanałach, które mają ujście do rzek i następnie trafiają do zatoki. Władze zobowiązały się do oczyszczenia najważniejszych szlaków wodnych przed igrzyskami, ale na rok przed imprezą wysiadających na międzynarodowym lotnisku w Rio wciąż wita smród ścieków.

W igrzyskach, które odbędą się między 5 a 21 sierpnia 2016 roku, weźmie udział ponad dziesięć tysięcy sportowców z ponad dwustu państw, z czego prawie 1400 będzie miało kontakt z zanieczyszczoną wodą w zatoce i jeziorze Rodrigo de Freitas. Poza żeglarzami rywalizować tu mają kajakarze, wioślarze i pływacy oraz triatloniści. Wkrótce w Rio zaplanowano zawody kontrolne na rok przed imprezą, więc problem jest palący.



Według Brazylijczyków wody do czasu igrzysk będą bezpieczne, ale według ekspertów już może być za późno, by nadrobić zaległości. - To, co tu mamy, to praktycznie ścieki w stanie surowym - analizuje John Griffith, biolog z niezależnej organizacji Southern California Coastal Water Research Project, po obejrzeniu protokołów, metodologii i wyników badań przygotowanych przez AP. - Trafia tu woda z toalet, spod pryszniców i wszystko, co ludzie wyrzucają tą drogą. To się miesza i wpływa do zatoki. W USA takie rejony byłyby natychmiast zamknięte - nie pozostawia wątpliwości Griffith.

Turysto, uważaj na wirusy

Brazylijczycy badają i klasyfikują wody według własnych norm, które opierają się na obecności bakterii, zupełnie ignorując wirusy. Fernando Spilki, wirusolog badający próbki wody pobrane przez AP, przyjrzał się im także pod tym kątem. Badał ją na obecność trzech typów ludzkich adenowirusów, typowo występujących w ściekach. Ich stężenie było zbliżone do tego występującego w nieoczyszczonych ściekach, nawet w okolicach popularnej wśród turystów plaży Copacabana. Wyniki wahały się między od 1,7 miliona do 14 milionów adenowirusów na litr. Dla porównania w Kalifornii stan ostrzegawczy ogłasza się już przy poziomie tysiąca wirusów w litrze. Ponadto w wodzie wykryto wysokie stężenie enterowirusów, wywołujących zakażenia górnych dróg oddechowych, mogących doprowadzić do chorób serca i mózgu, oraz rotawirusów, które wywołują zapalenie żołądka i jelit.



Brazylijczycy, którzy od dziecka mają do czynienia z tak zanieczyszczoną wodą, mają system immunologiczny przystosowany do takich warunków. Znacznie bardziej narażeni na choroby są przybysze z zagranicy. Turystom zaleca się szczepionkę przeciwko zapaleniu wątroby typu A, a Amerykanie sugerują także szczepienie przeciwko tyfusowi.

Polacy widzieli lodówkę

- Pływają tam śmieci i nieczystości wszelakiego pochodzenia, mechaniczne, biologiczne i chemiczne. Zatoka jest bardzo brudna, często pojawia się piana i dziwny osad, natomiast po opadach deszczu zaczęły wyskakiwać zielone bąbelki - wspomina Paweł Tarnowski, członek polskiej kadry windsurfingowców, który wrócił z treningów w Brazylii. - Na wodzie unosi się pełno worków, różnych opakowań i europalet. Trener Piórczyk, kiedy płynął motorówką, widział również dryfującą lodówkę. Pomimo tego miejscowi nie stronią od kąpieli - dodaje.

Problem utrzymuje się od lat

W Sport.pl już od miesięcy zwracamy uwagę na problem stanu wód na olimpijskich akwenach. Oto opublikowane przez nas do tej pory galerie zdjęć.

Listopad 2013

Wodna arena igrzysk olimpijskich tonie w śmieciach [ZDJĘCIA]


Luty 2015

Arena konkurencji żeglarskich na igrzyska w Rio zagrożona. Stosy martwych ryb, śmieci... [ZDJĘCIA]


Kwiecień 2015

Rio 2016. Wioślarze trenują wśród martwych ryb. Tu mają być igrzyska? [ZDJĘCIA]