Biegi narciarskie. Stopa się goi, Justyna wróci do startów w Pucharze Świata

- Po badaniach miałem dla Justyny Kowalczyk same dobre wiadomości - mówi Sport.pl doktor Stanisław Szymanik. Biegaczka i jej sztab podjęli decyzję, że ominą tylko najbliższe zawody w Lahti, a wystartują w Drammen, Oslo i szwedzkim finale Pucharu Świata.


- Zrobiliśmy wszystkie możliwe badania z górnej półki: rezonans, tomografię komputerową. Nie tylko złamanej kości śródstopia Justyny Kowalczyk, ale też innych miejsc, które ostatnio ucierpiały. W miejscach odmrożeń palców, przyjrzeliśmy się ścięgnom Achillesa. Złamanie kości śródstopia się goi, złamanie nie jest przemieszczone. Krótko mówiąc, jest poprawa w porównaniu z badaniem zrobionym w Soczi - mówi Sport.pl doktor Stanisław Szymanik, ortopeda, lekarz Polskiego Związku Narciarskiego. Dr Szymanik opiekował się Justyną Kowalczyk podczas igrzysk i on też przeprowadził badania po powrocie do Polski.

- Co więcej, z badań wynika, że do złamania doszło na podłożu zmian zmęczeniowych. Podejrzewaliśmy to już wcześniej, że samo uderzenie, po którym to się stało, nie wystarczyłoby do takiego złamania. I po przyjrzeniu się tkankom już wiemy, że tak było. To dość popularna dolegliwość u biegaczy, którzy ćwiczą bardzo intensywnie, ta kość często podlega zmianom zmęczeniowym. Dwa lata temu z taką kontuzją biegała Kikkan Randall - mówi dr Szymanik.

Po wynikach badań Justyna razem ze swoim sztabem zdecydowała, że wróci do startów za tydzień - 6 marca w Drammen. Pobiegnie też trzy dni później w Oslo na 30 km, na czym jej szczególnie zależało. I zakończy sezon 14-16 marca trzyetapowym finałem Pucharu Świata w Falun. - Będziemy oczywiście obserwować, co się dzieje, i reagować, ale taki właśnie jest plan: nasz następny przystanek to Norwegia - mówi Sport.pl Rafał Węgrzyn, asystent trenera Aleksandra Wierietielnego.



Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS, na Androida i Windows Phone