Soczi 2014. Niebezpieczny incydent na trasie supergiganta kobiet

Anna Fenninger zdobyła złoty medal w supergigancie. Austriaczka wyprzedziła Niemkę Marię Hoefl-Riesch i swoją rodaczkę Nicole Hosp. Kto wie jednak, czy tej pierwszej nie przeszkodził w walce o mistrzostwo olimpijskie incydent z udziałem pracownika służby porządkowej. Podczas jej przejazdu znalazł się niebezpiecznie blisko chorągiewki, do której właśnie się zbliżała.
Do zdarzenia doszło w 43. sekundzie przejazdu Niemki. Hoefl-Riesch nie była bez szans na złoto. Ostatecznie przyjechała na metę ze stratą 0,55 s, ale kto wie, czy nie zostałaby mistrzynią, gdyby nie pracownik, który zbliżył się do chorągiewki.

- To mogło się skończyć bardzo źle. Strasznie się wkurzam, gdy widzę tego typu rzeczy. To było coś, co absolutnie nie powinno się nigdy wydarzyć - powiedziała sześciokrotna medalistka igrzysk olimpijskich Anja Paerson.

Na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie, a nieodpowiedzialny pracownik na chwilę przed dojazdem Niemki do chorągiewki, zdążył się jeszcze wycofać.

Wszystko jednak wskazuje na to, że Niemcy nie złożą protestu, choć Hoefl-Riesch mogła się wystraszyć. - Nie widziałem tego zdarzenia, ale złota ten incydent raczej nie kosztował - powiedział dyrektor sportowy reprezentacji Wolfgang Maier. Sama Hoefl-Riesch wtargnięcia pracownika nie skomentowała, powiedziała tylko, że popełniła błąd w końcówce przejazdu.

Polki Karolina Chrapek i Maryna Gąsienica-Daniel nie ukończyły swoich przejazdów.