Soczi 2014. Kowalczyk dogania legendy

Już tylko Robert Korzeniowski i Irena Szewińska znajdują się przed Justyną Kowalczyk w rankingu polskich multimedalistów igrzysk olimpijskich. Wygrywając bieg na 10 km stylem klasycznym w Soczi nasza narciarka stała się też jedyną obok Marit Bjoergen współczesną zawodniczką, która sukcesami na igrzyskach nawiązuje do osiągnięć dawnych gwiazd tej dyscypliny sportu.
Do czwartku 13 lutego Kowalczyk na liście najbardziej utytułowanych olimpijczyków z Polski zajmowała 17. miejsce. Po zdobyciu złotego medalu w Soczi awansowała na trzecią pozycję. Przed nią są dwie gwiazdy lekkiej atletyki - czterokrotny mistrz olimpijski Robert Korzeniowski i Irena Szewińska, która na igrzyskach zdobyła trzy złote, dwa srebrne i dwa brązowe medale.

Szewińska, Kowalczyk i Jerzy Pawłowski to nasi jedyni sportowcy, którzy na olimpijskim podium stawali co najmniej pięć razy. Pobić osiągnięcia dawnej gwiazdy sprintu i skoku w dal gwieździe biegów narciarskich będzie trudno. Za to Pawłowskiego Kowalczyk już zdystansowała. Znakomity szablista indywidualnie zdobył bowiem "tylko" jedno złoto igrzysk. Indywidualnie wywalczył jeszcze jedno srebro, a dwa medale srebrne i jeden brązowy dołożył w występach drużynowych.

Szewińska w latach swej świetności też miała wsparcie koleżanek. Jeden ze swych trzech tytułów mistrzyni olimpijskiej zdobyła w sztafecie 4x100 m. Indywidualnie wywalczyła dwa złota, dwa srebra i dwa brązy. Kowalczyk wyrównałaby jej osiągnięcie, gdyby w zaplanowanym na 22 lutego biegu na 30 km "łyżwą" zajęła drugie miejsce. Po jej popisie w biegu na 10 km "klasykiem" trudno nie wierzyć, że znów powalczy o podium, jeśli tylko złamana kość śródstopia nie będzie dokuczała jej jeszcze bardziej niż do tej pory.

15 lutego Polka ma pobiec w sztafecie, by pomóc koleżankom uzyskać jak najlepszy wynik. Tu medal byłby cudem, bo nasze pozostałe biegaczki nie prezentują formy pozwalającej na taki liczyć. Kowalczyk znajduje się w podobnej sytuacji, w jakiej przez lata tkwił czterokrotny medalista igrzysk w skokach narciarskich Adam Małysz.

Właśnie dlatego Polka nie ma szans dorównać najlepszym w historii igrzysk biegaczkom narciarskim. Jej największa rywalka, Marit Bjoergen, w tabeli najbardziej utytułowanych biegaczek w historii igrzysk jest czwarta. Ona ze swoich ośmiu medali dwa (złoty i srebrny) zdobyła w sztafecie. Indywidualnie Norweżka wywalczyła sześć medali - trzy złota, dwa srebra i brąz. Jest więc nieznacznie lepsza od Kowalczyk, która medali ma pięć (dwa złote, srebrny i dwa brązowe).

Przed startem na 10 km stylem klasycznym w Soczi Polka była dopiero 28. w zestawieniu najlepszych olimpijek w biegach narciarskich. Teraz awansowała na 16. miejsce. Ale gdyby każdej zawodniczce odjąć medale zdobywane w rywalizacji drużynowej, Polka byłaby ósma i wyprzedziłaby takie sławy jak m.in. Jelena Wialbe. Dawna znakomitość dla Związku Radzieckiego, Wspólnoty Niepodległych Państw i Rosji zdobyła na igrzyskach siedem medali - trzy złote i cztery brązowe. Ale indywidualnie wywalczyła tylko te brązowe. Dlatego - z całym szacunkiem dla jej dokonań - trudno uznać, że na olimpijskich arenach prezentowała się lepiej niż Kowalczyk.

Fakty są takie, że w całej historii igrzysk indywidualnie co najmniej pięć olimpijskich medali wywalczyło poza Polką jeszcze tylko sześć zawodniczek.

Klasyfikacja najlepszych biegaczek w indywidualnych startach olimpijskich, wygląda tak:

1. Lubow Jegorowa 4 medale złote - 3 srebrne - 0 brązowych

2. Marit Bjoergen 3-2-1

3. Marja-Liisa Kirvesniemi 3-0-2

4. Raisa Smietanina 2-4-1

5. Stefania Belmondo 2-3-3

6. Julia Czepałowa 2-2-1

7. Manuela Di Centa 2-2-0

8. Justyna Kowalczyk 2-1-2

9. i 10. Larisa Łazutina i Galina Kułakowa 2-1-1

W teorii 22 lutego Kowalczyk będzie miała szanse awansować nawet na trzecie miejsce. Teraz już chyba nikt nie odmówi jej szans na kolejny sukces, choć o taki będzie trudniej, bo złamana kość śródstopia nie przestanie boleć, a w stylu dowolnym Polka nie jest tak mocna, jak w klasycznym. Ale maratoński dystans wygrywają ci, którzy są najmocniejsi. A Kowalczyk dała właśnie wyjątkowo mocny dowód świetnego przygotowania do trwających igrzysk.





Więcej o: