Nowe konkurencje w Soczi 2014. Skate park na igrzyskach

Dwanaście konkurencji zadebiutuje na igrzyskach w Soczi. Połowa z nich ma pokazać, że igrzyska są atrakcyjne dla młodych ludzi, którym nie odpowiada zwykłe ściganie się na nartach i snowboardzie.
Odświeżanie olimpijskiego wizerunku zaczęło się w latach 90., gdy do programu włączono konkurencje narciarstwa dowolnego i snowboardowe. Miłośnicy tradycji kręcili nosem na fruwających do góry nogami zawodników w lodowej rynnie, ale presja amerykańskiej telewizji zrobiła swoje. W USA odkryciem okazały się bowiem X Games - zawody w sportach ekstremalnych. Przyciągają przed telewizory przede wszystkim młodych ludzi, których tradycyjne sporty nie bawią. Ważną częścią X Games są zawody w snowboardowych i narciarskich trikach. Odbywają się one już nie tylko w śnieżnej rynnie zwanej halfpipe'em, ale także na stoku urozmaiconym poręczami, rampami i skoczniami, czyli elementami widywanymi dotąd w skateparkach wśród blokowisk. To właśnie jest slopestyle, który w wersji snowboardowej i narciarskiej będziemy mogli zobaczyć po raz pierwszy w Soczi. W sumie do rozdania będą w nim cztery komplety medali, bo każda snowboardowa i narciarska konkurencja ma wersję dla kobiet i mężczyzn.

W jaki sposób odbywają się zawody w slopestyle'u? Narciarz bądź snowboardzista zjeżdża z góry i pokonuje przeszkody w jak najładniejszym stylu. Pięciu sędziów ocenia trudność ewolucji i jakość ich wykonania. Zawodnicy mają dwa przejazdy na zaprezentowanie umiejętności. Podobnie jak w snowboardowym halfpipie o miejscu decyduje nie suma obu przejazdów, ale wynik uzyskany w tym wyżej ocenionym. Taki system zachęca zawodników do podejmowania większego ryzyka i wykonywania trudniejszych ewolucji. Jeśli za pierwszym razem się nie uda i przydarzy się upadek, to wciąż można walczyć o medale w drugim przejeździe. A jeśli pierwszy przejazd okaże się udany, to można wzbogacić drugi o trudniejszy element.

Gdy snowboard stawał się olimpijską konkurencją, nie wszystkim zawodnikom to się podobało. Część z nich cieszyła się z możliwości zdobycia medalu, część uważała, że MKOl chce skomercjalizować ich sport, który przecież narodził się jako rodzaj buntu przeciwko obowiązującym wcześniej formom rywalizacji narciarskiej. Konflikt podsycało to, że snowboardziści mieli swój związek sportowy, a działacze olimpijscy chcieli ich wepchnąć do jednego worka z narciarzami pod egidą FIS (Międzynarodowa Federacja Narciarska). W tym konflikcie siły nie były równe i MKOl szybko postawił na swoim.

Podobny konflikt rozgrywa się dziś, choć w mniejszej skali. Mówi o tym Tom Wallisch, mistrz świata w narciarskim slopestyle'u. - Między nami panuje duch buntu, mnóstwo chłopaków nie lubi olimpiad. Chcą być fajni i cool, a nie dołączać do mainstreamu. Dla nich fajnie jest skakać z nartami z helikoptera na Alasce. Igrzyska to jednak wielka okazja dla każdego sportowca i nawet jeśli ktoś nienawidzi olimpijskich idei, musi sobie jakoś to poukładać. Dla mnie to ekscytujące - opowiada Amerykanin z Park City.

Wallisch, który w slopestyle'u widzi możliwość zainteresowania zimowymi sportami wielkomiejskiej młodzieży, będzie faworytem do zdobycia złota wśród narciarzy. Wśród snowboardzistów na złoto w halfpipie liczy Shaun White (ze slopestyle'u się wycofał), gwiazda wszech czasów X Games. Amerykanin w rynnie zdobył już dwa złote medale - w Turynie i Vancouver. Dziś ma 27 lat, majątek wart kilka milionów dolarów i apetyt na kolejne triumfy. Z tego powodu w ostatniej chwili zrezygnował ze startu w X Games w Aspen. - Kiedy spojrzałem na plan zawodów, zrozumiałem, że nie byłbym w stanie zrealizować pełnego programu przygotowań do igrzysk w Soczi - tłumaczył White amerykańskiej telewizji ESPN, która patronuje zawodom X Games. - To była trudna decyzja, ale muszę być pewien, że jestem dobrze przygotowany do igrzysk.

W ten sposób White dał jeszcze jeden dowód na triumf olimpijskiej komercjalizacji nad buntowniczym duchem freestyle'u.

Nowe konkurencje na igrzyskach:

Łyżwiarstwo figurowe drużynowo - rywalizują drużyny złożone z solisty, solistki, pary tanecznej i pary sportowej

Kobiece skoki narciarskie - konkurs na średniej skoczni

Mieszana sztafeta w biatlonie - dwie pierwsze zmiany biegną kobiety (po 6 km), a dwie następne mężczyźni (po 7,5 km).

Sztafeta saneczkarska - drużynowa rywalizacja, w której na wynik zespołowy składają się czasu uzyskane przez saneczkarza, saneczkarkę i dwójki.

Narciarski halfpipe (kobiet i mężczyzn) - ewolucje w śnieżnej rynnie na nartach

Narciarskie slopestyle (kobiet i mężczyzn) - zjazd na nartach po stoku, na którym ustawione są rampy i skocznie do wykonywania ewolucji

Snowboardowy slopestyle (kobiet i mężczyzn) - zjazd na snowboardzie po stoku, na którym ustawione są rampy i skocznie do wykonywania ewolucji

Snowboardowy równoległy slalom specjalny (kobiet i mężczyzn) - zawodnicy rywalizują w parach systemem pucharowym, zawodnik, który w dwóch przejazdach uzyska gorszy czas odpada.