Soczi 2014. Włamanie na telefon i komputery korespondenta NBC

Znany międzynarodowy korespondent amerykańskiej stacji NBC Richard Engel poskarżył się, że po przyjeździe do Soczi jego sprzęt został zhackowany ?niemal natychmiast?. Engel ostrzega, że goście nie powinni spodziewać się w Soczi prywatności.
Reporterzy, którzy pojechali na igrzyska do Soczi, do tej pory skarżyli się głównie na komfort zakwaterowania. Wygląda na to, że mogą mieć jednak większe zmartwienia.

- Nie potrzeba wiele czasu, żeby ktoś tu podpiął się pod twojego laptopa, telefon czy tablet - powiedział Engel.

Reporter zdecydował się przetestować bezpieczeństwo informatyczne w Rosji z pomocą amerykańskiego eksperta od bezpieczeństwa Kyle'a Wilhoita, który zapewnił mu dwa nowe komputery i fałszywą tożsamość - fałszywe nazwisko i adresy. Gdy Engel podłączył je w Soczi do internetu, "szybko otrzymał podejrzanego maila i był zaskoczony tym, jak szybko po otwarciu maila jego komputer przejęli hakerzy".

- W ciągu minuty miałem na dysku węszących po nim hakerów - opowiada. - Tak samo było z komórką. Bardo szybko i bardzo profesjonalnie.

Stacja NBC ostrzega, że goście igrzysk - nie tylko dziennikarze - mogą spodziewać się tego samego. W ciągu 24 godzin oba komputery i telefon Engela miały już pokonane zabezpieczenia a hakerzy mieli możliwość podsłuchiwania i nagrywania rozmów.

- Departament Stanu ostrzega, że podróżni nie powinni spodziewać się prywatności - mówił na antenie Engel. - Nawet w pokojach hotelowych. Jak sprawdziliśmy, szczególnie narażony jesteś, gdy tylko spróbujesz się z czymkolwiek skomunikować.

By oddać Engelowi sprawiedliwość, wygląda na to, że dziennikarz po prostu prosił się o włamanie, a otwieranie podejrzanych maili nigdy nie jest wskazane i, zapewne, skutkuje podobnymi efektami pod każdą szerokością geograficzną.

Stadiony na Soczi 2014 - po co i za ile? Kliknij, aby obejrzeć galerię!