Soczi 2014. Pałka o trasach: W zeszłym roku załamałam się po startach

- Jak zobaczyłam trasy, jakie tam są, to po prostu ręce mi opadły. W tym roku zmienili je trochę, a ja jestem lepiej przygotowana, by na nich walczyć - mówiła przed odlotem do Soczi Krystyna Pałka. Relacje Z Czuba i na żywo z Soczi od 7 lutego, transmisje w TVP.




Do tej pory największym sukcesem olimpijskim Pałki jest 5. miejsce w biegu indywidualnym na 15 kilometrów wywalczone w 2006 roku w Turynie. W ostatnich sezonach 30-letnia zawodniczka znajduje się jednak w życiowej formie. Przed rokiem wywalczyła srebro mistrzostw świata w Novym Mescie w biegu pościgowym, a w tym sezonie zajęła trzecie miejsce w tej samej konkurencji podczas Pucharu Świata w Hochfilzen. W klasyfikacji generalnej PŚ 2013/14 jest 21.

Biathlonistki są już w Soczi, rozmowa została przeprowadzona jeszcze przed odlotem do Rosji.

Czy jest pani zadowolona ze startów w tegorocznym Pucharze Świata?

- Uważam, że początek sezonu był znacznie lepszy niż przed rokiem. Byłam na podium Pucharu Świata, dwa razy w Oberhofie miałam czasy biegu w pierwszej dziesiątce. Wiele startów było takich, gdzie były szanse na wyższe miejsca.

Często pani powtarza, że lubi się rozkręcać ze startu na start. Jak to zrobić, by w Soczi już od pierwszego występu było dobrze?

- Ciężko powiedzieć. Nikt nie jest w stanie wykonać taki plan treningowy, aby być pewnym, że te wyniki będą. Próbowaliśmy w zeszłym roku, w tym pracowaliśmy podobnie i teraz pozostaje nam tylko czekać do samych startów i wówczas zobaczymy, na jakim poziomie jesteśmy i czy jesteśmy w stanie walczyć o najwyższe miejsca.

Jak wyglądał ostatni obóz treningowy w Obertilliach?

- To nie było spokojne zgrupowanie, treningi były dosyć intensywne, ich objętość była znacznie większa niż wcześniej. Podtrzymywaliśmy też siłę, ponieważ trasy w Soczi są bardzo wymagające i trzeba być dobrze przygotowanym. Teraz mamy kilka dni przerwy i mam nadzieję, że starczy nam tego czasu, żeby wypocząć i do biegów przystąpić w pełni sił.

W Soczi biegała pani przed rokiem w Pucharze Świata. Jak wspomina pani trasy?

- Załamałam się po pierwszych startach, gdyż nie czułam się najlepiej, jadąc tam, do tego doszła aklimatyzacja, byłam przemęczona. Jak zobaczyłam trasy, jakie tam są, to po prostu ręce mi opadły i mówiłam nawet, że muszą coś zmienić na tej trasie, bo nie przetrwamy tych igrzysk.

W tym roku zmienili trochę tę trasę, nie wiem jeszcze dokładnie jak, ale podobno jest lepsza, a ja jestem inaczej przygotowana, żeby walczyć na takich trasach.

Czyli podstawą jest przygotowanie siłowe?

- Uważam że tak, na tych trasach trzeba być bardzo mocnym. Nie tylko pod względem biegowym, tak samo przy dużym zmęczeniu trudniej strzelać, bo zmęczenie jest wyższe niż na innych stadionach z racji ciężkiej trasy i to strzelanie może być różne.

Szykuje się pani raczej na mróz, czy łagodną zimę?

- Mówią, że nie będzie tak zimno, ale lepiej być przygotowanym na mrozy. Wielokrotnie wyjeżdżałam do Rosji i po prostu wiem, co mnie tam może zastać.

Pierwszy start biathlonistek w Soczi to sprint, który odbędzie się w niedzielę 9 lutego o 15.30. Relacja Z Czuba i na żywo w Sport.pl, transmisja w TVP.



Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS, na Androida i Windows Phone