PŚ w biathlonie. Mgła przerwała sztafetę kobiet w Anterselvie

Sztafeta biathlonowego Pucharu Świata kobiet w Anterselvie została przerwana przed czwartym strzelaniem z powodu gęstej mgły. Polki biegły na jedenastej pozycji.
Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS, na Androida i Windows Phone

Po raz kolejny pogoda pokrzyżowała starty biathlonistek. Porywisty wiatr spowodował przerwanie biegu pościgowego w Oestersund, teraz przeszkodziła mgła, która nagle zaległa na trasie i strzelnicy. Zawodniczki na drugiej zmianie właśnie dobiegły, by oddać pięć strzałów w pozycji stojącej, ale jedynie Niemka Andrea Henkel zdecydowała się wypuścić nabój z lufy. Chybiła, a po chwili organizatorzy przerwali bieg. Strzelanie w takich warunkach było niemożliwe.

Polki nie mają czego żałować. Na pierwszej zmianie wystartowała Krystyna Pałka, która wciąż nie jest w najlepszej formie biegowej. W pozycji leżącej musiała dobierać nabój i w efekcie cały czas nie mogła przebić się do pierwszej dziesiątki. Udało się dopiero po drugim, bezbłędnym tym razem strzelaniu. Pałka wybiegła na piątym miejscu ze stratą 16 sekund do prowadzącej Elise Ringen. Norweżkę wyprzedziła na finiszu Rosjanka Jana Romanowa, ale strata ani miejsce Polek się nie pogorszyło.

Magdalena Gwizdoń tradycyjnie już miała problemy na strzelnicy. W pozycji leżącej potrzebowała trzech nabojów, by uratować się przed koniecznością biegania karnej rundy i spadła na 11. miejsce. Później rywalizacja została przerwana.

Jeżeli mgła się podniesie, o 14.15 ma się odbyć sztafeta mężczyzn.

Zawody PŚ w Anterselvie były ostatnim sprawdzianem biathlonistek przed igrzyskami w Soczi. Pierwszy start kobiet, sprint, odbędzie się 9 lutego. Dzień wcześniej o medale powalczą mężczyźni.