Sport.pl

Tour de Ski. Justyna Kowalczyk chce pobiec na trasie Alpe Cermis

Jak podała TVP, Justyna Kowalczyk postanowiła pobiec na trasie ostatniego etapu Tour de Ski - podbiegu na Alpe Cermis. Polka, która z powodu zmian w programie zawodów zrezygnowała z udziału w cyklu, wystąpi w biegu dla amatorów, rozgrywanym przed właściwym startem.
Kowalczyk, która wygrała cztery ostatnie edycje Tour de Ski, obecnie trenuje we Włoszech. Polka po wycofaniu się z tegorocznego cyklu musiała zmienić swój plan treningowy przed zbliżającymi się igrzyskami olimpijskimi w Soczi. Polka trenuje we Włoszech dwa razy dziennie, ale więcej szczegółów nie zdradzała. Teraz wiemy, że będzie budować formę na tej samej górze, gdzie kończy się Tour de Ski.

W "Rampie", czyli biegu amatorów, razem z Kowalczyk wystąpią też byłe sławy biegów narciarskich, m.in. Czeszka Katerina Neumanova, Piller Cottrer i Cristian Zorzi. Kobiety i mężczyźni startują w jednym biegu, ze startu wspólnego, zawody poprzedzają rywalizację biegaczek walczących o zwycięstwo w Tour de Ski.

- Bieg amatorów jest identyczny jak zawodowców, start z mężczyznami, więc wyzwanie jest. To Alpe Cermis naprawdę ma sens. Zwycięzca "Rampy", czyli biegu amatorów, z 2013 miał czas 33.54,08. Justyna pilnowała zwycięstwa czasem 35,52.5 - pisał na Twitterze dziennikarz Sport.pl Paweł Wilkowicz.

Bieg odbędzie się 5 stycznia. Start zaplanowano na godz. 10.

Protest Kowalczyk. "Chodziło o zasady"

Kowalczyk zaprotestowała przeciwko zmianom w programie zawodów. Uznała za niesprawiedliwe, że zastąpiono ze względu na warunki pogodowe bieg pościgowy na 10 km stylem klasycznym sprintem stylem dowolnym. Czyli konkurencję, w której jest najmocniejsza, taką, w której osiąga znacznie słabsze wyniki. Działacze byli głusi na narzekania Kowalczyk, która pytała, dlaczego sprint nie może być rozegrany techniką klasyczną. Bo wyszło na to, że aż pięć z siedmiu etapów będzie mniej lubianym przez naszą biegaczkę stylem dowolnym.

- Nie było mi łatwo, ale teraz wiem, że wycofanie się z Tour de Ski było jedyną słuszną decyzją. Trzeba walczyć o siebie. O igrzyska w Soczi się nie boję. Plany się zmieniły, ale zrobimy z moim zespołem wszystko, żeby po tym całym zamieszaniu spaść na cztery łapy - mówiła Sport.pl Justyna Kowalczyk.

Polscy kibice murem za Kowalczyk

Polscy kibice niemal jednomyślnie poparli decyzję Justyny Kowalczyk o wycofaniu się z tegorocznego Tour de Ski. "Biegi narciarskie, w których startuje, to jest zawodowstwo, a nie przedszkole" - pisaliście w komentarzach pod artykułami Sport.pl.

Więcej o: