PŚ w skokach. Żyła: Skoro wygrałem, to chyba było dobrze?

Piotr Żyła po piątkowych kwalifikacjach do pierwszego konkursu Pucharu Świata w tym sezonie był w bardzo dobrym nastroju. Polak skokiem na 137,5 m wygrał serię kwalifikacyjną, a świetnie spisywał się także na treningach. Konkurs drużynowy w sobotę o 16, indywidualny w niedzielę o 13.45. Relacja na żywo na Sport.pl
- Ostatnimi czasy skakałem bardzo dobrze na treningach, ale wiadomo, że treningi to nie zawody. Dziś też bardzo fajnie mi się skakało, to dobrze, że zimę zacząłem za tak dobrą formą. Nawet jak trochę zepsuję skok, to i tak udaje się osiągnąć dobrą odległość - mówił po kwalifikacjach Piotr Żyła.

- W tym skoku kwalifikacyjnym wydawało mi się, że zepsułem trochę za progiem, za bardzo mnie postawiło i wyhamowało na buli, nie przeleciałem tak fajnie, szybko. Miałem dobrą lufę pod narty i trochę tego nie wykorzystałem. Jakbym bardziej dał nad nartę nad bulą, to odleciałoby nieco dalej, ale skoro wygrałem, to chyba było dobrze? - pyta retorycznie ze śmiechem skoczek z Wisły.

- Na pewno stać nas jutro na walkę o podium, a nawet o zwycięstwo, bo wszyscy skaczą bardzo dobrze. Myślę, że każdy da z siebie wszystko, będzie skakał to, co umie, bez patrzenia na innych. Każdy pewnie by chciał wyjechać z Klingenthal w żółtej koszulce lidera, ale sam o tym nie myślałem jeszcze. Wiadomo, że treningi to jedno, a zawody to co innego i nie myśli się o tym. Czasem takie myślenie nawet przeszkadza. Trzeba iść, zrobić swoje i potem spojrzeć na wynik i oby mieć powód do radości - zakończył Żyła.

Specjalny serwis o skokach? Sprawdź Skijumping.pl »