Alpejski PŚ. Lara Gut prowadzi, duża strata Tiny Maze, Gąsienica-Gładczan poza trzydziestką

Szwajcarka Lara Gut znokautowała konkurentki w pierwszym przejeździe otwierającego sezon slalomu giganta w Soelden. Druga jest Niemka Viktoria Rebensburg (0,77 s straty), a trzecia Anna Fenninger z Austrii (0,83 s). Zaskakująco dużo straciła zeszłoroczna zwyciężczyni z Soelden i triumfatorka PŚ Słowenka Tina Maze - aż 2,16 s. Z zawodami po pierwszym przejeździe pożegnała się jedyna Polka Agnieszka Gąsienica-Gładczan, która zajęła 46. lokatę. Drugi przejazd o 12.30, relacja w Eurosporcie.
Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS, na Androida i Windows Phone

Prowadzenie 22-letniej Gut to niespodzianka, bo Szwajcarka uchodziła dotąd raczej za specjalistkę od konkurencji szybkościowych - zjazdów i supergigantów. Ale na szybkiej trasie giganta na lodowcu Rettenbach, gdzie sezon PŚ ma swoją premierę już po raz 20., poradziła sobie w sobotę rano wyśmienicie.

- Po jej przejeździe wszyscy na górze powiedzieli "Wow", tak świetnie pojechała. To była trasa idealna dla niej, bo bardzo szybka, ale jednocześnie momentami mocno podkręcona, szczególnie na stromych fragmentach trasy. To był bardzo trudny gigant. Najlepiej radziły sobie na nim dziewczyny o dość drobnej budowie ciała, bardzo zwinne i zwrotne, takie jak Gut. Ja na pewno mam jeszcze kilka rzeczy do poprawienia, szczególnie wyjścia ze skrętów, bo jadę ciągle trochę za długim torem - mówiła Sport.pl na mecie jedyna Polka startująca w zawodach Agnieszka Gąsienica-Gładczan, która zajęła 46. lokatę i nie zakwalifikowała się do drugiego przejazdu.

Na trasie nie poradziło sobie kilka znakomitych gigancistek. Mistrzyni świata z lutowych MŚ w Schladming Francuzka Tessa Worley straciła aż 3,1 s i po pierwszym przejeździe była 17. Tina Maze, która przed rokiem triumfowała w Soelden, a potem jeszcze w 10 innych zawodach PŚ i z ogromną przewagą wygrała klasyfikację generalną, na razie rozczarowała, straciła 2,17 s i zajmuje szóste miejsce.

W zawodach w Soelden nie wystartowała Lindsey Vonn, czyli największa rywalka Maze w walce o Kryształową Kulę. Amerykanka dochodzi jeszcze do siebie po zerwaniu więzadeł krzyżowych na MŚ w Schladming. Wznowiła już treningi, ale po raz pierwszy w nowym sezonie ma wystartować dopiero pod koniec listopada w Beaver Creek.

Polki najwcześniej też będzie można zobaczyć dopiero w Beaver Creek, bo zawody w fińskim Levi w połowie listopada odpuszczają.

Drugi przejazd giganta kobiet w sobotę o 12.30. Męski gigant w niedzielę o 9.15, a drugi przejazd o 12.15.

Relacje z PŚ w Eurosporcie.