Igrzyska Olimpijskie. "Nie" dla zapasów, "Tak" dla wyścigów BMX? Jak MKOl rotuje dyscyplinami

Wtorkowa wiadomość o możliwym wycofaniu zapasów z programu igrzysk w 2020 roku zaszokowała wielu ekspertów i kibiców. - Niedługo wycofają lekkoatletykę - czytamy w komentarzach na naszej stronie. W ostatnich latach w programie igrzyska zachodzą spore zmiany.
Zapasy w programie igrzysk były nieprzerwanie od 1896 roku. Dla Polski wiadomość o ich możliwym wycofaniu jest tym dotkliwsza, że w ostatnich latach ta dyscyplina na powrót stała się źródłem medali. W Pekinie brąz zdobyła Agnieszka Wieszczek a w Londynie Damian Janikowski. W całej historii igrzysk Polscy zapaśnicy wywalczyli 25 medali, w tym 5 złotych. Tylko w lekkoatletyce, boksie i podnoszeniu ciężarów udało się Polakom zdobyć więcej krążków.

Od 1992 roku igrzyska wciąż rosły

Igrzyska obecny kształt zaczęły przybierać w Barcelonie w 1992 roku, kiedy do głównego programu włączono badminton, baseball i judo kobiet. W sumie sportowcy walczyli o 286 kompletów medali w 32 dyscyplinach. Cztery lata później, w Atlancie, pojawiły się jeszcze siatkówka plażowa, kolarstwo górskie, piłka nożna kobiet oraz softball.

Kolejne igrzyska, w Sydney w 2000 roku, pobiły wszelkie rekordy - krajów uczestniczących (199), liczby sportowców (ponad 10 500) oraz konkurencji (301). Wraz z wejściem w XX wiek MKOl otworzył się także na dyscypliny, które wcześniej w kontekście największego sportowego święta praktycznie nie były nawet rozważane. Do oficjalnego programu igrzysk weszło w końcu taekwondo, które jeszcze w Barcelonie było rozgrywane wyłącznie jako dyscyplina pokazowa. W programie imprezy pojawiły się też triathlon i skoki synchroniczne do wody. Kobietom pozwolono na rywalizację w pięcioboju nowoczesnym, podnoszeniu ciężarów, konkurencjach na trampolinie w gimnastyce sportowej oraz skoku o tyczce i rzucie młotem w ramach lekkoatletyki.

Cztery lata później igrzyska po 108 latach powróciły do Aten. Nie wprowadzono większych zmian w porównaniu z Sydney - nie pojawiły się nowe dyscypliny, po raz pierwszy w historii rozegrano jedynie zapasy kobiet. W Pekinie symbolem zmian i kroku w stronę młodzieży było wprowadzenie zawodów kolarskich BMX. Pojawiło się też pływanie na otwartym akwenie na 10 kilometrów. W tenisie stołowym grę deblową zastąpiono turniejem drużynowym. Usunięto jedną z dyscyplin w strzelectwie kobiet.

Pierwsze cięcia przed Londynem

Program igrzysk wciąż się rozszerzał, więc MKOl na 117. spotkaniu w Singapurze podjął decyzję, że w Londynie tym razem zobaczymy mniej dyscyplin. Kibice na Wyspach nie mogli obejrzeć baseballu i softballu. W ich miejsce mogliśmy zobaczyć pięć sportów: karate, rugby, sporty wrotkarskie, golf i squash, jednak jedynie jako dyscypliny pokazowe. Na trzy lata przed rozpoczęciem zawodów w Londynie zdecydowano, że do programu igrzysk zostaną włączone jeszcze trzy konkurencje w boksie kobiet oraz gra mieszana w tenisie ziemnym.

Zamiast zapasów... wakeboarding?

We wtorek w Lozannie, nieco niespodziewanie, podjęto uzgodniono, że na igrzyskach w 2020 roku nie zobaczymy zapasów. Nie jest to oficjalna decyzja, ale sprawa wydaje się być przesądzona. Przewidywano, że MKOl zrezygnuje z pięcioboju nowoczesnego, gdyż przy wyborze brano pod uwagę m.in. oglądalność, sprzedaż biletów i ogólną popularność. Zapasy również były wśród kandydatów do wypisania z programu igrzysk, ale nikt nie spodziewał się, że stanie się to już teraz.

W maju podczas posiedzenia w Sankt Petersburgu MKOl ma zająć się dyscyplinami, które chcą zostać włączone do programu igrzysk. Głównymi kandydatami są squash, wakeboarding i sporty wrotkarskie. Ostateczna decyzja w tym temacie ma zapaść we wrześniu. Jak i ta, kto zorganizuje największą sportową imprezę w 2020 roku.

Już teraz wiemy, że za trzy lata w Rio de Janeiro zobaczymy golfa i rugby siedmioosobowe, których wcześniej nie było w programie igrzysk.