Londyn 2012. Zapasy. Michalik przegrała walkę o brąz, Matkowska odpadła w repasażach

Monika Michalik, w kategorii do 63 kilogramów zapaśniczego turnieju w stylu wolnym, przegrała walkę o brązowy medal. Iwona Matkowska odpadła w repasażach w kategorii do 48 kilogramów.
Monika Michalik turniej zaczęła od 1/8 finału i pewnie wygranej w dwóch rundach walki z Nigeryjką Blessing Oborududu.

Ćwierćfinałowej walki z Chinką Ruixue Jing nie zaczęła jednak dobrze. Pod koniec pierwszej rundy została rzucona i to rywalka zdobyła trzy punkty i wygrała rundę. W drugiej rundzie Chinka zrobiła obejście i zarobiła punkt. Potem drugi za to samo i wygrała walkę.

Pierwszą rundę w repasażach Monika Michalik zaczęła dobrze. Po szczęśliwym losowaniu po pierwszej rundzie zapięła klamrę Koreance Un Gyong Choe i wygrała pierwsze starcie. W drugiej rundzie najpierw obejście zastosowała Koreanka, ale potem inicjatywę przejęła Michalik i zdobyła cztery punkty, które dały jej zwycięstwo.

W walce o brąz jej rywalką była Rosjanka Lubow Wołosowa, trzykrotna wicemistrzyni świata i dwukrotna mistrzyni Europy. Pierwsza runda zakończyła się zwycięstwem Polki. Michalik miała więcej szczęścia w losowaniu po remisowej rundzie i to ona mogła rywalce zakładać klamrę, co wykorzystała. Początek drugiej rundy należał do Rosjanki. Szybko zdobyła trzy punkty. Polkę było stać tylko na jeden. O brązowym medalu miała rozstrzygnąć trzecia runda. Okazało się, że była kolejną remisową. Niestety klamrę tym razem zakładała Wołosowa. Niestety wykorzystała to.

Matkowska odpadła w repasażach

Polka Iwona Matkowska, tegoroczna mistrzyni Europy w kat. 51 kg, w pierwszej rundzie nie miała kłopotów z pokonaniem niżej notowanej przeciwniczki. Patricia Alejandra Bermudez nie była w stanie zdobyć z Matkowską ani jednego punktu - pojedynek zakończył się wynikiem 3:0.

W 1/8 finału przeciwniczka była trudniejsza i zgodnie z przewidywaniami Otgontsetseg Dawaszuk z Mongolii sprawiła naszej reprezentantce dużo problemów. Pierwsza runda była bardzo wyrównana - Polka miała przewagę, jednak po kontrowersyjnej decyzji sędziów i challengu wziętego przez mongolskiego trenera, to Dawaszuk wygrała pierwsze starcie. Dwie kolejne rundy to jednak dominacja Matkowskiej, która umiejętnie atakowała i sprowadzała rywalkę do parteru. W trzeciej rundzie Mongołka została rzucona na łopatki.

Walka ćwierćfinałowa ze Stadnyk źle zaczęła się dla Polki. Rywalka zdobyła dwa punkty i wygrała pierwszą rundę. W drugiej było jeszcze gorzej. Azerka wyniosła Polkę za matę i zdobyła trzy punkty. Chwilę później kolejny jeden. Polkę było stać już tylko na obejście i zdobycie jednego punktu.

Repasaż zaczął się od remisowej rundy, jednak Polka miała szczęście i w losowaniu wypadło na to, że to ona będzie zapinała klamrę. Udało się przewrócić rywalkę i wygrać pierwszą rundę. W drugiej Amerykanka najpierw wypchnęła Polkę za matę, a chwilę potem położyła ją na łopatki i wygrała przez tusz.