Londyn 2012. Niezwykła historia Joanny Rowsell

O chorobie dowiedziała się w wieku 10 lat. Straciła brew. Później zaczęły wypadać włosy na głowie, w końcu zniknęły rzęsy. W sobotę angielska kolarka Joanna Rowsell została złotą medalistką olimpijską. Sobota była też Międzynarodowym Dniem Łysienia Plackowatego - choroby, na którą cierpi Rowsell.
- Pomyślałam: "wow, to trochę dziwne, że nasz finał olimpijski jest tego samego dnia - uśmiecha się Rowsell. O tym, że zdobyła złoty medal w dniu poświęconym chorobie, na którą cierpi dowiedziała się z Twittera.

W sobotę Rowsell wraz z Danielle King i Laurą Trott wygrały finał kolarstwa torowego z Amerykankami. Podczas rundy honorowej Rowsell zdjęła kask, pokazując światu niemal łysą głowę.

23-latka cierpi na łysienie plackowate od dziesiątego roku życia. - Mam nadzieję, że mogę stanowić inspirację dla innych dziewczyn z tą chorobą i pomagać w uświadamianiu ludzi. Kiedy byłam młodsza bardzo mocno skupiałam się na szkole - opowiada.

- Nie byłam przekonana do wychodzenia na imprezy i robienia rzeczy typowych dla nastolatek. Nie miałam pewności siebie i stałam się bardzo, bardzo skupiona na nauce.

- Ale wtedy natknęłam się na kolarstwo i stało się to kolejną rzeczą, na której mogłam się skupiać. Nagle nie miało znaczenia jak wyglądałam, chodziło tylko o to jak szybko jeździłam na rowerze i na tej podstawie byłam oceniana. To było świetne. Kiedy zaczęłam wygrywać, to było najlepsze uczucie na świecie.

Rowsell powiedziała, że otrzymała mnóstwo wsparcia od kibiców, które pomogły jej w zdobyciu złota. - To było wspaniałe, ponieważ nigdy wcześniej nie doświadczyłam czegoś takiego. Nigdy nie postrzegałam siebie jako czyjąś inspirację ani nic takiego. Na początku to było trochę przytłaczające i byłam trochę zaszokowana, ponieważ nie chcę być znana jako dziewczyna z łysieniem. Nie chcę, żeby to było coś, co mnie określa.

- Ale zdałam też sobie sprawę, że teraz ciąży na mnie pewna odpowiedzialność. Ta choroba zostanie ze mną na zawsze, więc równie dobrze mogę o niej mówić i liczyć na to, że zainspiruję inne dziewczyny - tłumaczy.

Rowsell wciąż pamięta, gdy choroba objawiła się po raz pierwszy. - Poszłam z płaczem do rodziców i pytałam co się dzieje - mówi. Pomimo starań wielu lekarzy usłyszała, że choroba jest nieuleczalna.

Do łysienia plackowatego dochodzi, gdy system obronny organizmu przez pomyłkę atakuje torebki włosowe. To prowadzi do wypadania włosów i powstawania łysych połaci skóry, które mogą rozprzestrzeniać się na całą głowę i inne części ciała.

W drodze do złotego medalu Igrzysk Olimpijskich Rowsell i jej koleżanki pobiły trzy rekordy świata.