Londyn 2012. Siatkówka plażowa. Fijałek/Prudel: Na początku byliśmy zaspani

- Mieliśmy grać o 14., a okazało się, że nasz mecz przesunięto na rano i dlatego na początku byliśmy trochę zaspani - powiedzieli w rozmowie z TVP Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel, którzy w piątek awansowali do ćwierćfinału turnieju siatkówki plażowej.
- Cieszymy się, że udało nam się wygrać dzisiejszy mecz, tym bardziej że było 2:0, na pewno jest to kolejny krok do tego by sprawić tu niespodziankę - powiedział w rozmowie z TVP Mariusz Prudel.

Na zmianę godziny meczu narzekał Grzegorz Fijałek. - O 1:30 położyłem się spać z myślą, że będę zaczynał o 14., a tu zmiana godziny. O szóstej rano była pobudka i dlatego na początku meczu byliśmy trochę zaspani.

- Ciężko było spać, szczególnie Grzegorzowi, bo ja w nocy kaszlę i ma przez to dodatkowe atrakcje - śmiał się z kolei Prudel. - Do drugiej w nocy nie wiedzieliśmy z kim będziemy grac i ciężko było się przygotować do tego meczu.

Fijałek nie chciał oceniać szans w ćwierćfinale. - Będziemy czekać na rywali, prawdopodobnie będą to aktualni mistrzowie świata, ale nie poddamy się i będziemy walczyć.