Londyn 2012. Wioślarstwo. Tłumy kibiców, startują Polacy

Tłumy kibiców zebrały się już na torze wioślarskim w Eton już o dziewiątej rano, by dopingować płynących dziś w finałach zawodników. Jednymi z nich będzie broniąca tytułu mistrzów olimpijskich polska czwórka podwójna.
W Eton już od 9. rano były pełne 30 tysięczne trybuny, które szaleńczo dopingowały wioślarzy w pierwszym tego dnia finale F - w którym zwyciężył Tunezyjczyk Aymen Mejri, brodaty a la Osama - musiał sobie obiecać, że do igrzysk olimpijskich nie będzie golił brody. Ostatni skiffista - zaledwie 80 kilogramowy, 169-centymetrowy Nigryjczyk Hamadou Djibo Issaka płynął 2000 metrów niemal 9 minut.

Ale w Polsce czeka się na inny start.

O 11.30 (12.30 polskiego czasu) ruszy do walki w obronie tytułu mistrzów olimpijskich czwórka podwójna Adam Korol, Marek Kolbowicz, Michał Jeliński, Konrad Wasielewski. Będą mieli bardzo trudne zadanie - już nie są osadą numer 1 na świecie jak przed Pekinem. Nawet nie wiadomo, którą są osadą, bo byli tylko w jednym finale Pucharu Świata w tym roku. Ich rywale z Niemiec i Chorwacji zdominowali ta rywalizację.

O 12.10 (13.10 polskiego czasu) wystartuje dwójka podwójna Julia Michalska, Magdalena Fularczyk. Lekka polska osada jest bardziej wrażliwa na wiatr niż inne, cięższe dwójki. Korzystny dla nich jest wiatr od startu, źle, jeśli wieje od mety. Ale tu w Eton na razie wieje zefirek, mało odczuwalne podmuchy są rzeczywiście z kierunku niekorzystnego dla polskiej załogi, ale właściwie nieistotne.