Londyn 2012. Kolejny dzień bez medalu, ale Korzeniowski w finale

Polacy w poniedziałek nie powiększyli medalowego dorobku, szanse mieli w judo i szpadzie. Swój mecz w drugiej rundzie turnieju tenisistek z Sereną Williams przegrała Urszula Radwańska. Nastroje na koniec dnia poprawił Paweł Korzeniowski, który awansował do 200 metrów stylem motylkowym, a siatkarze plażowi Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel pokonali parę nr 1 na świecie.
Korzeniowski płynął w mocno obsadzonym półfinale z Michaelem Phlepsem, Dinko Jukiciem i Laszlo Cechem. Polak zaczął spokojnie, przyspieszył po przekroczeniu połowy dystansu i do ostatnich metrów walczył o awans do finału. Pierwszy był Phelps, drugi Jukić, a Polak przypłynął na metę trzeci, do finału awansował z siódmym czasem.

Urszula Radwańska przegrała z byłą liderką rankingu tenisistek WTA Tour Amerykanką Sereną Williams 2:6, 3:6 w drugiej rundzie olimpijskiego turnieju rozgrywanego na trawiastych kortach w Wimbledonie. Oznacza to, że w igrzyskach nie ma już Polaków w singlu.

Urszula porażkę w grze pojedynczej powetowała sobie zwycięstwem w deblu. W parze ze starszą siostrą Agnieszką awansowała do drugiej rundy gry podwójnej olimpijskiego turnieju. Polskie tenisistki pokonały Słowaczki Dominikę Cibulkovą i Danielę Hantuchovą 6:2, 6:1. W kolejnej rundzie zmierzą się z najlepszą deblową parą świata - Amerykankami Liezel Huber i Lisą Raymond.

Siatkarze plażowi Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel odnieśli pierwsze zwycięstwo w swoim drugim meczu w igrzyskach w Londynie, pokonując faworytów grupy Amerykanów Jacoba Gibba i Seana Rosenthala 21:17, 21:18. Polacy to nr 20 światowego rankingu, a Amerykanie to liderzy.

W szermierce i judo bez medalu

Polacy w poniedziałek nie powiększyli medalowego dorobku. W konkurencjach finałowych startowali tylko szpadzistka Magdalena Piekarska i judoka Tomasz Adamiec. Oboje odpadli z zawodów już po pierwszych pojedynkach.

Tomasz Adamiec nie awansował do 1/8 finału olimpijskiego turnieju judo w kat. 73 kg i stracił szanse na medal. W pierwszej walce w Londynie 30-letniego Polaka pokonał przez waza-ari Francuz Ugo Legrand. Adamiec nie miał łatwego zadania. Jego rywal to mistrz Europy i brązowy medalista ubiegłorocznych mistrzostw świata.

Magdalena Piekarska po porażce ze Szwajcarką Tiffany Geroudet 14:15 odpadła w 1/16 finału olimpijskiego turnieju szpadzistek w Londynie. Polka rozpoczęła od prowadzenia 2:0, ale później do głosu doszła mistrzyni Europy z 2011 roku, zadając pięć kolejnych trafień.

- Najgorsze jest zejście z planszy z poczuciem, że nie zrobiłam wszystkiego, co mogłam. Na końcu walki, brzydko mówiąc, zabrakło mi "jaj". Zrobiłam łącznie dwa-trzy bezsensowne błędy, dałam ciała - powiedziała Piekarska.

Jej niepowodzenie to ciąg dalszy słabych występów polskich szermierzy w Londynie. Z sześciu walk, jakie do tej pory stoczyli, wygrali jedną. Nikomu nie udało się jeszcze awansować do czołowej szesnastki.

Nie szło w badmintonie i tenisie stołowym

Czwarta w rankingu olimpijskim 19-letnia Japonka Kasumi Ishikawa pokonała w meczu czwartej rundy turnieju indywidualnego reprezentującą Polskę pingpongistkę Li Qian 4:1.

Z igrzysk musieli wycofać się Adam Cwalina i Michał Łogosz. W poniedziałek Polacy nie dokończyli swojego drugiego spotkania grupowego podczas igrzysk, bo poważnej kontuzji doznał Łogosz.

W poniedziałek grał także mikst Nadia Zięba/Robert Mateusiak. W swoim drugim spotkaniu w Londynie (w pierwszym pokonali 2:0 rywali z Japonii) Polacy przegrali 1:2 z Duńczykami Christinną Pedersen/Joachimem Fisherem. Aby utrzymać drugie miejsce w grupie dające awans do dalszej fazy zmagań, we wtorek nasz mikst musi pokonać reprezentantów Kanady.

Nie wiało w żagle

Niezbyt dobrze wiedzie się też żeglarzom. Mateusz Kusznierewicz i Dominik Życki w drugim dniu regat olimpijskich w klasie Star zajęli 12. i 10. miejsce. Anna Weinzieher zajmuje 21. miejsce w klasie Laser Radial po dwóch wyścigach. Tą samą lokatę w klasie Finn zajmuje Piotr Kula, a w klasie Laser 19. miejsce zajmuje Kacper Ziemiński.

Wioślarki, kajakarze i gimnastyczka awansują

Natalia Pacierpnik zajęła dziewiąte miejsce w eliminacjach slalomu K1 i awansowała do półfinału. Najlepszy wynik uzyskała Hiszpanka Maialen Chourraut, a druga była reprezentantka gospodarzy Lizzie Neave. W półfinale, który rozpocznie się w czwartek o godz. 15.12 czasu polskiego, wystąpi 15 zawodniczek. Finał, zaplanowany półtorej godziny później, odbędzie się z udziałem dziesięciu najlepszych.

Gimnastyczka Marta Pihan-Kulesza zapewniła sobie udział w czwartkowym finale wieloboju. W eliminacjach najlepiej spisała się podczas ćwiczeń wolnych i jest drugą rezerwową przed rozgrywką o medale w tej specjalności.

Wioślarki Julia Michalska i Magdalena Fularczyk najpóźniej, bo dopiero w poniedziałek, przystąpiły do olimpijskiej rywalizacji na torze regatowym w Eton. Bez większych problemów zakwalifikowały się do finału. Przyda nam się kilka dni wolnego od wyścigów, tym bardziej, że trapią nas różne dolegliwości. Ja jestem trochę przeziębiona, ale w piątek będziemy zwarte i gotowe - mówiła Fularczyk.

Polska czwórka podwójna kobiet w składzie: Natalia Madaj, Joanna Leszczyńska, Kamila Soćko, Sylwia Lewandowska nie wystąpi w finale olimpijskiej rywalizacji w wioślarstwie. Na torze w Eton uplasowała się w swoim biegu półfinałowym na piątym miejscu i popłynie w finale B. Triumfowały Australijki, które uzyskały czas 6.18,80, natomiast Polki - 6.23,19. Do finału A nie awansowała także wioślarska ósemka. Na torze w Eton biało-czerwoni uplasowali się w repesażu na piątym miejscu.

Paweł Spisak na koniu Wag awansował z 50. miejsca zajmowanego po ujeżdżeniu na 40. po crossie, drugiej konkurencji Wszechstronnego Konkursu Konia Wierzchowego (WKKW). Polak ma 77,20 pkt karnych. Prowadzą ex aequo Niemka Ingrid Klimke (Butts Abraxxas) i Szwedka Sara Algotsson-Ostholt (Wega) - po 39,30 pkt. Trzecie miejsce zajmuje 56-letni Nowozelandczyk Mark Todd, mistrz olimpijski z Los Angeles (1984) i Seulu (1988), startujący na Campino - 39,50.

Pływanie. Kto jest królem? Yannick Agnel

Ryan Lochte nie zdobył medalu na 200 m stylem dowolnym. Miał zastąpić Michaela Phelpsa na tronie króla pływania, poniósł klęskę - znów z tym samym Yannickiem Agnelem. Francuz wygrał wyścig przed Park Tae Hwanem z Korei i Sun Yangiem z Chin.