Londyn 2012. Anastasi a Twitter: "Today we played at home dziekuje bardzo"

Po niedzielnym zwycięstwie 3:1 z Włochami trener reprezentacji Polski napisał na swoim Twitterze "Today we played at home dziekuje bardzo". - Napisałem tak, bo podczas meczu czułem się nieprawdopodobnie - tłumaczy Sport.pl Anastasi.
Spotkanie z Włochami oglądało w Earls Court kilkanaście tysięcy osób, z czego zdecydowaną większość stanowili Polacy. Siatkarze Anastasiego przegrali pierwszego seta, ale potem w dobrym stylu wygrali trzy kolejne, a publiczność szalała z radości.

- To były wielkie emocje. Wiele razy już powtarzałem, że jestem wielkim szczęściarzem, grając dla takiej publiczności, ale w niedzielę, kiedy wyszedłem na halę, byłem potężnie zaskoczony - powiedział Anastasi po poniedziałkowym treningu.

- To był nasz pierwszy mecz, a on zawsze jest trudny. Nigdy nie wiesz, czego się spodziewać. Na dodatek graliśmy z Włochami, co wywoływało u mnie emocje. I nagle ten tłum, te okrzyki. Pomyślałem sobie: "Kurczę, to jak w Katowicach!" - dodał Włoch, który w niedzielę na halę wyszedł przed zawodnikami i dostał potężną owację.

- Musimy być blisko swoich fanów. Po meczu podziękowałem im na Twitterze, którego używam, bo uważam, że to dobry sposób na podtrzymywanie kontaktu z kibicami. Bardzo szanuję ludzi, którzy przychodzą na nasze mecze, którzy przynoszą biało-czerwone flagi i koszulki - dodał Andrea Anastasi.

We wtorek Polacy rozegrają drugi mecz turnieju olimpijskiego - przeciwnikiem będzie Bułgaria, która w niedzielę pokonała 3:0 Wielką Brytanię.