Londyn 2012. Obrońcy olimpijskiego złota o siatkarzach: W tej chwili w najlepszej formie jest Polska

- Już cztery lata temu mieli dobry zespół, a potem go ulepszyli. Poza tym siatkówka to jest sport, w którym liczy się rytm - jeśli złapiesz ten dobry, to automatycznie grasz jeszcze lepiej, robisz postępy - mówił w niedzielę o polskich siatkarzach Clayton Stanley, świetny atakujący USA.
Amerykanie, którzy w Londynie bronią złota wywalczonego cztery lata temu w Pekinie, w swoim pierwszym meczu pewnie pokonali 3:0 Serbię momentami dominując na boisku. Kogo uznają za największego rywala w walce o triumf?

- Największym rywalem w takim turnieju zawsze jesteś ty sam. Ani przez moment nie możesz stracić koncentracji, nie możesz być nieprzygotowany, nie możesz pozwolić sobie, aby pomyłki, które się zdarzają, cię podłamały - filozoficznie odpowiedział Stanley.

- W Londynie jest wiele bardzo dobrych zespołów - Brazylia, Rosja, inne drużyny, tu nikt nie zakwalifikował się bez powodu. Każdy może wygrać z każdym, można to było zauważyć w największych turniejach ostatnich czterech lat - dodał Amerykanin.

Jak ocenia Polaków? - Nie jestem zaskoczony ich formą - już cztery lata temu mieli dobry zespół, a potem go ulepszyli. Poza tym siatkówka to jest sport, w którym liczy się rytm - jeśli złapiesz ten dobry, to automatycznie grasz jeszcze lepiej, robisz postępy - stwierdził Stanley.

Na początku lipca, w finale Ligi Światowej w Sofii, Polacy pokonali USA 3:0. Jakie są silne strony biało-czerwonych zdaniem Stanley'a? - Mają bardzo dobrego trenera, a ich główną siłą jest obecnie umiejętność utrzymywania wysokiego poziomu gry. Dobrze przyjmują, atakują, rozgrywający rozdzielają piłki i na prawo, i na lewo, i na środek, gdzie też są bardzo dobrzy gracze.

Trener Alan Knipe, nieprowokowany pytaniem o polską drużynę, a poproszony tylko o ocenę obecnej formy najlepszych drużyn na igrzyskach, mówił: - W tej chwili w najlepszej jest Polska. Bardzo dobrze zagrali w Lidze Światowej, w finale byli bezkonkurencyjni - przyznał trener USA jeszcze zanim Polska pokonała 3:1 Włochów.

- Ale jeśli spojrzysz na historię ostatnich kilku lat, to musisz pamiętać także o Brazylii i Rosji. Kłopot z oceną obecnej formy polega na tym, że nie wszyscy potraktowali Ligę Światową w ten sam sposób i dopiero teraz okaże się, kto rzeczywiście jest najmocniejszy - zaznaczył Knipe.

- Polacy grają z wielką pasją, a Bartosz Kurek to jeden z najlepszych przyjmujących na świecie. Mają też świetnych środkowych, którzy mogą sprawić wiele problemów, jeśli nie rozgrywasz dobrze. Jest też bardzo dobry libero i dobrzy rozgrywający. Cały skład jest zrównoważony, a na dodatek ci młodzi gracze, którzy dostali szansę, nabierają doświadczenia - komplementował reprezentację Polski Alan Knipe.