Kim jest tajemnicza kobieta z ceremonii otwarcia igrzysk? "Ośmieszyła Indie"

Media na całym świecie zastanawiały się kim jest tajemnicza kobieta, która podczas otwarcia igrzysk olimpijskich w Londynie znalazła się w grupie sportowców z Indii. Miała na sobie czerwoną bluzkę i turkusowe spodnie. - Ona nas ośmieszyła przed całym światem - irytowali się Hindusi.
Kobieta prezentowała się kibicom na Stadionie Olimpijskim w Londynie wraz z 40 hinduskimi sportowcami i 11 działaczami. Podczas ceremonii otwarcia igrzysk, przez nikogo nie niepokojona, szła tuż obok chorążego reprezentacji Indii - zapaśnika Sushila Kumara. Poza tym zdecydowanie wyróżniała się na tle innych uczestników orszaku. Podczas gry zawodnicy mieli na sobie garnitury i żółte turbany, a zawodniczki żółte suknie, ona maszerowała w czerwonej bluzce oraz turkusowych spodniach. Poza tym kobieta jako jedyna nie posiadała olimpijskiego identyfikatora.

Po śledztwie organizatorów okazało się, że niespodziewana uczestniczka orszaku, to studentka - członkini obsługi ceremonii otwarcia. - Ta pani była trochę zbyt podekscytowana wydarzeniem, w którym brała udział i zrobiła coś, czego nie powinna - powiedział szef komitetu organizacyjnego igrzysk - Sebastian Coe.

Ubiór i obecność nieproszonego gościa na ceremonii otwarcia, wywołały protesty Komitetu Olimpijskiego Indii. Szef misji olimpijskiej Muralidharan Raja powiedział dziennikarzom. - Ta kobieta to intruz, który absolutnie nie powinien znaleźć się w grupie naszych sportowców. Nie wiemy jak tam weszła ani kto jej na to pozwolił. Na pewno będziemy wyjaśniać tę sprawę z organizatorami igrzysk - podkreślił Raja.

Hinduski działacz dodał także: - Podczas ceremonii nasz olimpijski orszak został pokazany w telewizji przez ledwie 10 sekund. Niestety, widzowie zamiast koncentrować się na sportowcach oglądali panią, która ośmieszyła Indie.

Na igrzyskach olimpijskich w Londynie Indie reprezentować będzie 84 sportowców, którzy wystąpią w 13 konkurencjach.