Londyn 2012. Julia Michalska i Magdalena Fularczyk - wioślarki z szansą na medal

Polscy wioślarze od lat uchodzili za czołowych na świecie, jednak medale na wielkich imprezach dotychczas zdobywali przeważnie mężczyźni. Zmienić to spróbują nasze dwie mistrzynie świata z 2009 roku - Julia Michalaska i Magdalena Fularczyk, które w Londynie chcą walczyć o medal olimpijski.
Julia Michalska jest zaprzeczeniem stereotypu wioślarki. Jak na standardy tej dyscypliny, wymagającej rozpiętości górnych kończyn jak u albatrosa i siły maszyny parowej, Julia jest w sumie drobna. Niezbyt wysoka i bardzo szczupła. Wzrost 178 centymetrów i waga 67 kilogramów nie są warunkami pozwalającymi na królowanie we wioślarstwie. Jej najgroźniejsze rywalki są o 18-20 kilogramów cięższe, bardziej umięśnione, mają dłuższe ręce i nogi, co zamienia się w długość przeciągnięcia pióra wiosła w wodzie - podstawowy atut.

A jednak Julia zdobyła tytuł młodzieżowej mistrzyni świata w skiffie w 2006 roku. Dlaczego? Jak tego dokonała? Jest po prostu idealna technicznie, a jakby powiedział fizjolog z literackim zacięciem, jej organizm przypomina biochemiczne perptuum mobile. Mało tego, jako jedyna polska wioślarka wystartowała w Pekinie na igrzyskach olimpijskich i odniosła olbrzymi sukces, który jednak się nie przebił do mediów - mianowicie awansowała do finału skiffa. Na metę przypłynęła ostatnia, ale trzeba pamiętać, że oznacza to jednocześnie, że szósta w najbardziej prestiżowej konkurencji wioślarskiej - jako najmniejsza, najlżejsza i najmłodsza finalistka.

Julia zastanawiała się wcześniej, czy nie pływać w konkurencjach wagi lekkiej, ba, nawet do 19. roku życia startowała w nich, ale na igrzyskach tych kobiecych lekkich wyścigów jest mniej - nie ma na przykład startu na jedynce.

Na rzeczywistość nie ma co się obrażać. Julia zdawała sobie sprawę z tego, że jej szanse na zwycięstwo ze skiffistkami ze względu na warunki fizyczne są ograniczone. Namówiono ją do startu w dwójce. Stąd najpierw start z Agatą Gramatyką w pierwszych regatach Pucharu Świata po igrzyskach w Pekinie, a potem z Magdaleną Fularczyk, która też starała się znaleźć idealną partnerkę do pływania na dwójce podwójnej, z Natalią Madaj zdobyły brązowy medal młodzieżowych mistrzyń świata.

W drugich regatach Pucharu Świata 2009 roku wsiadły do łódki i popłynęły razem. Okazało się, że to jest to, bo wygrały. W następnych regatach PŚ tez dobrze poszło i zwyciężyły na mistrzostwach świata na poznańskiej Malcie.

Później był brąz na mistrzostwach świata w Nowej Zelandii i forma trochę spadła - z powodu rozlicznych kontuzji. W tym sezonie obie są zdrowe i znów w formie. Jak na razie nie do pokonania jest osada brytyjska, ale już teraz każda inna jest przez polską dwójkę do pobicia.

Sylwetki:

Julia Michalska 27 lat, 178 cm, 67 kg, studentka AWF w Poznaniu, 14 krotna mistrzyni Polski, klub Tryton Poznań

Magdalena Fularczyk, 26 lat, 173 cm, 70 kg, studentka Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy, czterokrotna mistrzyni Polski, klub RTW LOTTO-Bydgostia-WSG Bydgoszcz

Wszystko o naszych wioślarzach - na igrzyskach w Londynie »