Żeglarstwo. Zofia Klepacka-Noceti - rośnie nam faworytka do olimpijskiego złota

Zofia Klepacka-Noceti zawodniczka YKP Kredyt Bank Warszawa w pięknym stylu wygrała regaty przedolimpijskie w klasie RS:X, które odbyły się na akwenie w Weymouth.
Regaty Pucharu Świata Skandia Sail for Gold były przedsmakiem igrzysk olimpijskich w Londynie. To właśnie tutaj za niespełna dwa miesiące rozegra się walka o olimpijskie medale, na dodatek zawody zgromadziły wszystkie najlepsze windsurferki świata, a z każdego kraju wystartowała tylko jedna zawodniczka - dokładnie tak samo będzie podczas igrzysk.

Biorąc pod uwagę styl w jakim Zofia Klepacka-Noceti wygrała te zawody - wygrywając pięć z ośmiu wyścigów - nie może być wątpliwości, że to ona stała się na półtora miesiąca przed Igrzyskami największą faworytką regat o tytuł mistrzyni olimpijskiej. Oczywiście już wcześniej wiadomo było, że windsurferka z Warszawy będzie w gronie kandydatek do medalu, w końcu do światowej czołówki należy od wielu lat. Była mistrzynią globu w 2007 r. oraz srebrną medalistką mistrzostw świata w 2011 i 2012 r.

Po udanych regatach w Weymouth w peletonie faworytów wysforowała się jednak zdecydowanie na czoło.

Klepacka-Noceti rywalizowała na olimpijskim akwenie ze wszystkimi najgroźniejszymi rywalkami, czyli przede wszystkim z Hiszpanką Mariną Alabau, Izraelką Lee Korzits (wygrała dwie ostatnie edycje mistrzostw świata) oraz legendarną 42-letnią Włoszką Alessandrą Sensini. Ta zawodniczka swój pierwszy medal olimpijski zdobyła w 1996 r. w Atlancie (brąz), na podium stawała też w 2000 r. w Sydney (złoto), w 2004 r. w Atenach (brąz) oraz w 2008 r. w Pekinie (srebro). Trzy pierwsze wywalczyła jeszcze w klasie Mistral, którą od 2008 r. w programie olimpijskim zastąpiła klasa RS:X.

W Weymouth Sensini była dopiero piąta, obok reprezentującej YKP Kredyt Bank Warszawa Klepackiej-Noceti na podium stanęły jeszcze Alabau (2.) oraz Korzits (3.). Polka wygrała pięć z ośmiu wyścigów, w tym ten najważniejszy - medalowy (w nim punkty liczy się podwójnie) - i nad drugą w klasyfikacji Alabau uzyskała aż 27 punktów przewagi! W żeglarstwie to prawdziwa przepaść.

Walka w Londynie będzie toczyła się nie tylko o medal. Zawodniczka, która wygra regaty w Londynie, przejdzie do historii jako ostatnia olimpijska zwyciężczyni w klasie RS:X. Od 2016 roku windsurfingu nie będzie bowiem w programie igrzysk. W zamian rywalizować będą specjaliści od coraz popularniejszego i wypierającego deskę kiteboardingu (jednostką napędową nie jest żagiel, tylko latawiec). Na wyrzuceniu windsurfingu z igrzysk zależało głównie Amerykanom, którzy nie mają w tej konkurencji dobrych zawodników. Za tym rozwiązaniem optowała też czołowa firma produkująca sprzęt żeglarski Neil Pryde, która z kiteboardingu spodziewa się po prostu większych zysków. Jak zwykle zadecydowały więc polityka i pieniądze.

Klepacka-Noceti uważa, że usunięcie windsurfingu z programu olimpijskiego to dla niej dodatkowa motywacja.

- Sprężam się na złoto. I mam nadzieję, że jeśli kiedyś w teleturniejach padnie pytanie o ostatnią zwyciężczynię olimpijską w windsurfingu, odpowiedź będzie brzmieć "Zofia Klepacka-Noceti" - powiedziała w wywiadzie. Jeśli zaprezentuje podobną formę jak podczas zakończonych w sobotę regat w Weymouth, jej marzenie z pewnością się spełni.