PZHL ma dług wobec Sosnowca i nie chce się przyznać?

Marek Bykowski, sekretarz Polskiego Związku Hokeja na Lodzie, powołuje się na umowę dżentelmeńską z władzami Sosnowca. Prezydent odpowiada: - Żadne nieoficjalne umowy ani porozumienia nie istnieją.

"Gazeta" wraca do sprawy sprzed kilku tygodni. Informowaliśmy wtedy, że PZHL wytyka długi hokejowemu Zagłębiu, ale sam też jest zadłużony i to wobec Sosnowca. Radny, z którym rozmawialiśmy, oszacował zadłużenie - związane z zarządzaniem sosnowiecką Szkołą Mistrzostwa Sportowego - na 350 tys. zł.

Marek Bykowski potwierdził, że dług (zaznaczył, że nie aż tak wysoki) powstał w latach 1996-2007 i jest związany głównie z opłatami za wynajem lodowiska. Ponadto dodał: "Dług jest teoretyczny. Więcej - związek nie będzie go spłacał. Zawarliśmy z władzami miasta dżentelmeńską umowę, która przewiduje, że w ramach zadośćuczynienia związek pomoże wybudować w Sosnowcu drugie lodowisko. Pomożemy pozyskać środki na ten cel".

Taka odpowiedź zastanowiła Krzysztofa Haładusa. Sosnowiecki radny skierował w tej sprawie interpelację do władz miasta.

Z pisma podpisanego przez wiceprezydenta Zbigniewa Jaskiernię wynika, że zadłużenie nieznacznie przekroczyło 260 tys. zł. "Aktualne zaległości dotyczą ośmiu czynszów dzierżawy pomieszczeń budynku dyrekcji-internatu, klas lekcyjnych oraz ośmiu faktur za wynajem lodowiska w roku 2009". Prezydent podkreśla, że dług jest co roku systematycznie zmniejszany, ale też zaznacza: "Nie istnieją żadne nieoficjalne umowy ani też porozumienia pomiędzy Zarządem Miasta a Polskim Związkiem Hokeja na Lodzie".

Bykowski wydaje się być zaskoczony treścią pisma. - Według mnie długu nie ma, a umowa dżentelmeńska obowiązuje - zapewnia i powołuje się na rozmowę z prezydentem... Jaskiernią.

- To niemożliwe. Pana Bykowskiego nigdy dotąd nie spotkałem. Nie uczestniczyłem w żadnym spotkaniu, podczas którego rozmawiano o dżentelmeńskiej umowie - podkreśla prezydent.

W piśmie, jakie otrzymał radny Haładus, znalazło się także zdanie: "Polski Związek Hokeja na Lodzie wyraził chęć popierania Miasta przy realizacji inwestycji na rzecz upowszechniania hokeja".

- Zapewnienie, że PZHL może pomóc pozyskać pieniądze na budowę drugiego lodowiska w Sosnowcu to mydlenie oczu. Hokejowi działacze nie mają żadnego wpływu na podział środków, które mogą przyśpieszyć realizację tej inwestycji - komentuje osoba, która zna kulisy sprawy.