Hokejowa ekstraliga: Krakowski kompleks JKH Jastrzębie

Ósmy mecz w sezonie i ósma porażka z Cracovią. To bilans potyczek JKH z mistrzami Polski w tegorocznych rozgrywkach.

Zespół Rudolfa Rohacka pozostał zatem jedyną ekipą, której hokeiści z Jastrzębia nie zdołali pokonać w tegorocznych rozgrywkach. Ostatnią szansę zaprzepaścili w niedzielę w meczu rozpoczynającym finałową rundę morderczych gier przed fazą play-off.

Utytułowani goście szybko odebrali im chęć do gry, ale pretensje jastrzębianie mogą mieć do siebie, bowiem już w 2. min Tomasz Pastryk zamiast wybić krążek z własnej tercji obronnej, w niegroźnej sytuacji podał go wprost do Michała Piotrowskiego, a napastnik "Pasów" skorzystał z prezentu.

Drużyna Wojciecha Matczaka robiła wszystko, bo w końcu przełamać krakowski kompleks, ale zamiast szukać najprostszych środków prowadzących do celu, koncentrowała się na - momentami wręcz irytującym - dopieszczaniu swoich akcji ofensywnych. Nic dziwnego, że ambitna, ale jałowa gra nie mogła przynieść efektu. - Ja im nie zabraniałem strzelać - kręcił głową zdenerwowany Matczak.

Doświadczeni rywale decydujące ciosy zadali w ostatniej części meczu. - Czy ja wiem, czy mamy kompleks Cracovii? Chyba wychodzi bardziej brak umiejętności... - ocenił napastnik JKH Jakub Radwan i dodał: - Sezon jest wyczerpujący, ale nie nazwałbym tych meczów spotkaniami bez stawki. Jeśli będziemy wszystko przegrywać do play-offów, to nie wiem jak będzie z naszym samopoczuciem.

Trener Matczak był zadowolony tylko z dwóch pierwszych tercji. - Mogą napawać optymizmem przed dalszą częścią sezonu, choć i w nich traciliśmy gole po naszych asystach.

Rohacek uznał, ze było to najlepsze spotkanie krakowian w Jastrzębiu. - Była walka, agresja w grze, szybka jazda tam i z powrotem. O to chodzi - chwalił trener mistrzów Polski.

JKH GKS Jastrzębie - Comarch Cracovia Kraków 0:4 (0:1, 0:1, 0:2)

Bramki: 0:1 Piotrowski (2.), 0:2 Radwański (38.), 0:3 Radwański - Pasiut (57.), 0:4 Biela - Bondarevs (59.)

JKH: Kosowski; Wolf (2)- Bryk; Lipina - Gawlina - Zdahal (2); Piekarski (2) - Dąbkowski (2); Urbanowicz - Kowalówka - Radwan; Górny - Pastryk; Kulas - Kiełbasa - Kąkol; Olszewski (2), Mackiewicz, Szczurek.

Cracovia: Rączka; Csorich (2) - Bondarevs; L. Laszkiewicz - Biela (2)- D. Laszkiewicz (2); Dudas - Dulęba; Radwański - Musial - Łopuski; Noworyta - Wajda; Piotrowski - Pasiut - Drzewiecki; Guzik - Landowski; Bryła - Rutkowski - Witowski.

Kary: 10 - 6. Widzów: 300.

Naprzód Janów - GKS Tychy 6:3 (1:0, 5:2, 0:1); bramki: 1:0 Pohl (16.), 1:1 Wołkowicz (22.), 2:1 Zatko (24.), 3:1 Kacir (29.), 4:1 Słodczyk (32.), 4:2 Kotlorz (34.), 5:2 Zatko (36.), 6:2 Pawlak (40.), 6:3 Bacul (41.).

Podhale Nowy Targ - Zagłębie Sosnowiec 4:3 (1:2, 1:1, 1:0, dogrywka 1:0)