Polscy hokeiści nie postawili ostatniego, decydującego kroku i ostatecznie nie zagrają w Elicie. Nasz zespół miał wszystko w swoich rękach, wystarczyło wygrać kończący rywalizację podczas mistrzostw świata dywizji 1A mecz z Litwą. Lepsi ostatecznie okazali się rywale, którzy po dogrywce wygrali 2:1. Zamiast biało-czerwonych z awansu cieszyli się Ukraińcy.
Wpadka Polski wywołała euforię wśród naszych wschodnich sąsiadów. Reprezentacja Ukrainy wróci do hokejowej Elity po 20 latach przerwy. Dzięki wygranej w ostatnim meczu z Japonią 3:1, Ukraińcy znaleźli się na premiowanym awansem drugim miejscu w grupie. Decydujące starcie przed sobą mieli jednak jeszcze biało-czerwoni, którzy w przypadku wygranej w regulaminowym czasie gry, mogli wskoczyć do najlepszej dwójki. Tak się jednak nie stało, Polacy przegrali po dogrywce 1:2 z Litwą, a awans świętowała Ukraina.
"Wydawało się, że w decydujących 20 minutach gospodarze przełamią opór rywali, ale wytrzymali presję i doprowadzili do dogrywki. Dzięki temu Litwa utrzymała miejsce w lidze, a Ukraina awansowała o klasę wyżej. Co więcej, w dogrywce gospodarze nie strzelili „złotej bramki" i przegrali." - w takich słowach klęskę Polaków komentuje ukraiński portal obozrevatel.com.
Zobacz też: Nie do wiary, co zrobili Polacy na MŚ. "Jedno z największych rozczarowań XXI wieku"
Nasi wschodni sąsiedzi blisko awansu byli już w poprzednim roku, w ostatecznym starciu ulegli jednak Japonii. Ostatnio Ukraina rywalizowała w Elicie w 2007 roku. Zajęła wówczas ostatnie miejsce w grupie z Rosją, Finlandią i Danią.
"Wszyscy przeciwnicy ukraińskiej reprezentacji na Mistrzostwach Świata 2027 w dywizji elitarnej (które odbędą się w Niemczech) zostaną wybrani po zakończeniu Mistrzostw Świata 2026 w dywizji najwyższej (15-31 maja)." - czytamy na stronie sport.ua.
Oprócz Ukrainy awans do Elity wywalczyli najlepsi w grupie Kazachowie. Polska zajęła ostatecznie dopiero 4. miejsce. Nasz zespół wyprzedził tylko Litwę i Japonię, która spadła do dywizji 1B.