Bohater Polaków nie daje zapomnieć o akcji Łatwogang. Oto co zrobił

Polscy hokeiści wygrali 3:2 z Ukrainą na otwarcie Mistrzostw Świata Dywizji IA, które odbywają się w Sosnowcu. Bohaterem spotkania został bramkarz naszej reprezentacji Tomas Fucik. Ten sam, który niedawno wsparł głośną akcję charytatywną Łatwogang x Fundacja Cancer Fighters. - Zmotywowała mnie do tego żona, która pracowała w szpitalu, także na oddziale onkologicznym - przyznał Fucik w TVP Sport.
Łatwogang
Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl

Mało kto spodziewał się, że akcja charytatywna Piotra "Łatwoganga" Hancke spotka się z tak szerokim odbiorem. Jej celem było wsparcie fundacji Cancer Fighters, a niesamowite efekty przerosły oczekiwania organizatorów. W trakcie 9 dni nieprzerwanego streamu zebrano ponad 251 mln zł. 

Zobacz wideo Mariusz Czerkawski w "Wilkowicz Sam na Sam": Dwa razy podchodziłem do bycia prezesem związku hokejowego

Fucik z widocznym wsparciem dla akcji Łatwogang

Akcja charytatywna spotkała się z ogromnym zainteresowaniem i realnie wsparła dzieci z chorobami onkologicznymi. Była bez wątpienia internetowym fenomenem, w który zaangażowało się mnóstwo ludzi, oczywiście także ze szczytów show-biznesu. Do akcji zbierania pieniędzy włączyli się również sportowcy, w tym bramkarz hokejowej reprezentacji Polski. 

Tomas Fucik w maju 2024 roku otrzymał polskie obywatelstwo. Do naszego kraju przyjechał już w 2016 roku. Reprezentował wówczas barwy drużyny z Jastrzębia-Zdroju. Dziś broni dostępu do bramki aktualnego mistrza kraju, GKS-u Tychy

Tyszanie w akcji na rzecz fundacji Cancer Fighters zebrali aż 25 tys. zł. Na licytację trafił m.in. tegoroczny złoty medal, wywalczony przez drużynę. Sam Fucik zadeklarował, że jeśli ktoś wpłaci co najmniej 12 tys. zł to on, pierwszy raz w życiu, ogoli swoją głowę na łyso. 

- Bałem się, że to będzie większa różnica. Że to będzie mi przeszkadzać, będę musiał ustawić sobie inaczej kask. Zaskoczyło mnie, że bardzo szybko się do tego przyzwyczaiłem - przyznał bramkarz w rozmowie z TVP Sport

- Zmotywowała mnie do tego przede wszystkim żona. Przez wiele lat pracowała w szpitalu, także na oddziale onkologicznym. Ma realne doświadczenie, wie, jak to wygląda. No i zrobiliśmy akcję jako GKS Tychy, zebraliśmy 25 tys. złotych, piękna kwota - dodał. 

Tomas Fucik w meczu przeciwko Ukrainie obronił aż 30 strzałów. Zwłaszcza w końcówce meczu nie zawiódł reprezentacji Polski i był jednym z bohaterów całego spotkania. - Zrobiliśmy dużo dobrych rzeczy w obronie. Było sporo bloków, a Fucík dał nam spokój i pewność. To było dla nas bardzo ważne - przyznał po meczu trener kadry Pekka Tirkkonen (cytat za hokej.net). 

W kolejnym spotkaniu mistrzostw polscy hokeiści zmierzą się z Francją. Początek meczu dziś 3 maja o godzinie 19.30. 

Więcej o: