Polacy zmierzają w stronę dna. "Zapaść, dziura"

Olimpijski turniej hokeja na lodzie odbył się bez udziału reprezentacji Polski - takie słowa padały podczas każdych z poprzednich dziewięciu zimowych igrzysk. Ostatnimi z udziałem Biało-Czerwonych były te w Albertville w 1992 roku. W kadrze znalazł się wtedy 19-letni Mariusz Czerkawski. Po latach była gwiazda NHL chce wyciągnąć polski hokej na lodzie z gigantycznej zapaści.
DLOKA\Dwojka
Fot. Jan Kowalski / Agencja Wyborcza.pl

Reprezentacja Polski nie była nawet blisko awansu do olimpijskiego turnieju hokeja na lodzie. Dzięki swojej pozycji w światowym rankingu kadra rozpoczęła kampanię od trzeciej z czterech rund eliminacyjnych. Co więcej, polscy hokeiści grali przed własną publicznością. 

Zobacz wideo W Niemczech system włączania dzieci w sport zaczyna się w szkole

Turniej rozgrywany w dniach 8-11 lutego 2024 roku został zorganizowany w Sosnowcu. Zaczęło się bardzo dobrze, od pewnej wygranej nad Estonią. W drugim meczu Polacy ulegli po rzutach karnych Ukrainie, a na zakończenie zmagań przegrali z Koreą Południową po dogrywce. Awans do ostatniej fazy zaliczyła Ukraina, a Polska zajęła w grupie trzecie miejsce. 

Legenda lamentuje: "Jak się nic nie zmieni..."

Igrzyska w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo są dziewiątymi z rzędu, na których zabrakło polskich hokeistów. W 1992 roku w Albertville Polska zajęła 11 miejsce. Najmłodszym zawodnikiem w kadrze na te igrzyska był Mariusz Czerkawski. Polski hokeista, który w NHL grał przez 12 sezonów, nie spodziewa się jednak szybkiego powrotu Biało-Czerwonych na olimpijskie lodowiska.

Zobacz też: Trump obraził olimpijczyka z drużyny USA. Takiej riposty mógł się nie spodziewać

Czerkawski od kilku miesięcy zasiada w zarządzie Polskiego Związku Hokeja na Lodzie. W rozmowie z Eurosportem 53-latek jasno stwierdza, że PZHL czeka gigantyczna praca, by Polska mogła liczyć się w światowej elicie hokeja. Zapytany o to, kiedy reprezentacja znów pojawi się na igrzyskach, krótko odpowiedział - Jak się nic nie zmieni, to być może bardzo długo.

Mariusz Czerkawski z żalem o polskim hokeju

- Oczywiście po to jesteśmy, żeby budować hokej na nowo. Niestety w ostatnich latach sporo krajów nas wyprzedziło. Inwestowało w hokej, rozwijało go - tłumaczy Czerkawski. - My przez ostatnie dekady, po przemianach z początku lat 90., nie zdołaliśmy wejść z hokejem na karuzelę inwestycji, sponsoringu i przebić się na poważnie do telewizji.

Wybitny hokeista zauważa, że problemem jest infrastruktura. - W Polsce niestety nie ma lodowisk, miejsca do treningu. Pojedyncze obiekty trzeba dzielić z innymi. Trenowane na nich jest między innymi łyżwiarstwo figurowe, short-track. Każdy chce tego lodu - wyjaśnia. 

W Polsce nie ma nawet trzydziestu pełnowymiarowych lodowisk. W Czechach i na Słowacji jest ich ponad sto, w Szwecji i Finlandii przeszło trzysta. - To jest po prostu niesamowite, w jakiej my jesteśmy tutaj zapaści, w jakiej dziurze - Czerkawski załamuje ręce. 

Największym sukcesem reprezentacji Polski w ostatnim czasie był awans do mistrzostw świata elity, osiągnięty dzięki zajęciu 2. miejsce w turnieju Dywizji IA. Niestety zmagania w Ostrawie nie potoczyły się po myśli Biało-Czerwonych. Zdobyli oni tylko jeden punkt za porażkę po dogrywce z Łotwą i od razu spadli do niższej dywizji.

Więcej o: