Niemcy od razu napisali o tym, co stało się w meczu z Polską

Reprezentacja Polski w hokeju na lodzie nadal bez wygranej w mistrzostwach świata elity. Nasza kadra uległa Niemcom 2:4 i obecnie zamyka tabelę z kompletem sześciu porażek. Mimo to nadal mogą się w tej elicie utrzymać. Co się zaś tyczy naszych rywali, oni akurat mogą powoli szykować się na ćwierćfinał. Niemieckie media z zadowoleniem komentują mecz w Ostrawie i podkreślają jego wyjątkowość dla dwóch graczy. Polską drużynę ocenili brutalnie.

Po raz kolejny same zrywy to za mało. Naszej hokejowej kadrze z pewnością nie można odmówić waleczności i charakteru, ale ponownie okazało się, iż do zwycięstwa to po prostu nie wystarczyło. Po pierwszej tercji jeszcze wszystko było sprawą otwartą. Dobre interwencje Davida Zabolotnego utrzymały wynik 0:0. Niestety w drugiej tercji bramkarz już nie dał rady. Bramki Alexandra Ehla i Johna Jasona Peterki dały Niemcom prowadzenie 2:0, podwyższone potem na 3:0 przez Yasina Ehliza. Polacy zanotowali ostry zryw w ostatniej tercji, doprowadzili nawet do wyniku 3:2. Jednak czwarty gol rywali pozbawił Polaków nadziei na wielki powrót.

Zobacz wideo Nowy trener Lecha już ma pierwszy problem

Niemcy piszą o meczu z Polską. Nazwali naszą drużynę "outsiderem"

Niemieckie media ze spokojem, ale i zadowoleniem komentują ten mecz. Podkreślają przede wszystkim, że Niemcy są już o krok od ćwierćfinału. "Awans do ćwierćfinału Pucharu Świata jest tylko formalnością dla reprezentacji Niemiec w hokeju na lodzie. Wicemistrz świata pokonał w sobotę w czeskiej Ostrawie Polskę 4:2. Miał jednak niewielkie problemy z outsiderem. Alexander Ehl, J. J. Peterka (z kolejnym dubletem w turnieju), oraz Yasin Ehliz uspokoili sytuację i dali wygraną ekipie trenera Alexandra Kreisa" - relacjonował "Kicker".

Dziennik dostrzegł też zryw Polaków w końcówce i to jak bardzo był niespodziewany. Wydawało się bowiem, że przy stanie 3:0 nic złego już się Niemcom nie stanie. "Polacy zdawali się bardziej zmęczeni w ostatniej fazie. Drużyna niemiecka miała pełną kontrolę nad meczem. Mimo to w ostatnich minutach Polacy zaskoczyli rywali nagłym zrywem. Patryk Wajda i Filip Komorski przywrócili nadzieję Polakom. Jednak Peterka rozstrzygnął mecz swoją drugą bramką dnia, a tym samym piątą bramką na Mistrzostwach Świata w 2024 roku". 

W podobnym tonie o przebiegu meczu pisali dziennikarze portalu Sport.de. "Po dwóch zwycięstwach na boisku drużyna trenera federalnego Harolda Kreisa pokonała Polskę 4:2 (0:0, 2:0, 2:2) i musiała ponownie drżeć w ostatnich minutach. Aż 9109 kibiców, głównie polskich, nie przytłoczyło niemieckiej drużyny, która zdobyła cztery gole Filip Komorski i Patryk Wajda dali Polakom nadzieję, ale po drugim golu Peterki było już po wszystkim". 

Klose i Podolski wersja hokej

Natomiast "BILD" zauważył, że to spotkanie było szczególne dla dwóch niemieckich zawodników. "Dla dwóch graczy w koszulce z orłem federalnym mecz z Polską był wyjątkowy. Obrońca Maksymilian Szuber (21, Arizona Coyotes) i napastnik Wojciech Stachowiak (24, Ingolstadt) zmierzą się ze swoją ojczyzną. Szuber przyszedł na świat w Opolu, Stachowiak w Gdańsku" - pisze niemiecki dziennik. Podkreślono też, że rodziny obydwu zawodników pojawiły się na trybunach tego dodatkowo emocjonalnego meczu.

Po porażce z Niemcami Polakom pozostał ostatni mecz nadziei z Kazachstanem. Nasza reprezentacja nadal może się utrzymać w elicie. Warunkiem będzie porażka naszych następnych rywali z USA oraz oczywiście polski triumf z Kazachami. Ten mecz w poniedziałek 20 maja o 20:20. 

Czy Polska wygra z Kazachstanem?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.