Pięć goli w meczu Polska - USA. Przez chwilę byliśmy w raju

Najpierw z Łotwą, a teraz ze Stanami Zjednoczonymi polscy hokeiści pokazali, że nieprzypadkowo znaleźli się w hokejowej elicie. Polacy przez pół spotkania z kandydatem do medalu mistrzostw świata nie stracili gola, a nawet sami jednego strzelili, ale sędzia bramki nie uznał. Potem rywale pokazali klasę.
Polska - USA. MŚ w hokeju na lodzie
screen TV

Była dokładnie druga minuta i 48 sekunda piątkowego meczu: Polska - USA. Właśnie wtedy Biało-Czerwoni wygrali wznowienie w swojej tercji i przeprowadzili błyskawiczny kontratak. Patryk Wronka otrzymał krążek, zamarkował strzał, poślizgnął się przed nim obrońca Amerykanów i polski napastnik strzałem w okienko zdobył gola! Radość Biało-Czerwonych była olbrzymia na tafli i trybunach. Polacy prowadzili bowiem 1:0 z jednym z faworytów do medalu na MŚ, czwartą drużyną ubiegłorocznego mundialu.

Zobacz wideo Po wygranej z ZSRR "Przegląd" ukazał się z poślizgiem

Pięć goli w meczu Polska - USA. Przez chwilę byliśmy w raju

Niestety John Hynes, trener Amerykanów, zdecydował się wziąć challenge. Okazało się, że w bramkowej akcji Polaków Bartosz Fraszko był na spalonym. "Przez chwilę byliśmy w hokejowym raju" - napisano na profilu Polsatu Sport.

Taka decyzja nie załamała naszego zespołu. Potem Biało-Czerwoni w starciu ze Stanami Zjednoczonymi, z którymi przegrali w historii aż 14 z 17 meczów na mistrzostwach świata, mieli w pierwszej tercji swoje szanse.

W 10. minucie Alan Łyszczarczyk przegrał sytuację sam na sam z bramkarzem USA. Polacy nie wykorzystali faktu, że aż trzy razy grali w przewadze! Wciąż zatem czekali na gola zdobytego w przewadze na tych MŚ. W sumie Biało-Czerwoni oddali w pierwszej tercji aż jedenaście strzałów, zaledwie jeden mniej od rywali. Trzeba też dodać, że świetnie w polskiej bramce spisywał się 36-letni John Murray, który obronił kilka groźnych strzałów.

- Gdzieś tam sobie zapisze w komputerze tę nieuznaną bramkę. To była naprawdę przyjemna tercja w naszym wykonaniu. Szkoda, że krążek nie chce wpaść do bramki rywali. Trzeba tak grać dalej, nie cofać się, a szukać swoich szans na zdobycie gola - mówił Patryk Wronka przed kamerami Polsatu Sport.

Jego zespół nie utrzymał jednak świetnej gry z pierwszej tercji. Po siedmiu minutach drugiej statystyka strzałów była: 10-1 dla Amerykanów. Nasi rywale dopięli swego w 31. minucie, ale w kontrowersyjnych okolicznościach. W kontrze trafił obrońca Arizony Coyotes - Michael Kesselring.

- W tej akcji był moim zdaniem faul na Polaku pod naszą bramką. Sędziowie tego nie zauważyli - mówił komentator Polsatu Sport.

Kontrowersja była też przy drugim golu dla Amerykanów, zdobytym tuż przed końcem tej tercji. Sędziowie obejrzeli nawet powtórkę sytuacji (jeden z Amerykanów wpadł do polskiej bramki), ale zdecydowali, że gol, którego zdobył Brady Tkachuk, napastnik Ottawy Senators, był prawidłowy. Faworyci zasłużenie wygrali drugą tercję 2:0, w której oddali pięć razy więcej strzałów (25-5).

Po zaledwie 71 sekundach trzeciej tercji Amerykanie prowadzili 3:0. Drugą asystę w meczu miał Tkachuk, a gola z bliska niemal do pustej bramki zdobył Cole Caufield, napastnik Montreal Canadiens.

Polacy dzielnie walczyli jednak dalej! I zostali za to nagrodzeni. W 47. minucie Biało-Czerwoni zagrali świetny kontratak. Patryk Wronka jechał z krążkiem, ale zostawił go Grzegorzowi Pasiutowi, który precyzyjnym strzałem zdobył gola.

Rywale szybko odpowiedzieli. Trzy minuty później Caufield strzelił swojego drugiego gola, dobijając strzał Tkachuka, który miał trzecią asystę! Potem Amerykanie mogli jeszcze podwyższyć wynik, ale nie pozwolił im na to Murray, który w całym meczu obronił aż 53 strzały!

Polacy w dwóch ostatnich meczach turnieju zagrają z Niemcami (18 maja, godz. 16.20) i Kazachstanem (20 maja, godz. 20.20). Relacja na żywo z tych dwóch spotkań na Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl LIVE.

Polska - USA 1:4 (0:0, 0:2, 1:2)

  • Bramki: Pasiut (47.) - Kesselring (31.), Tkachuk (40.), Caufield dwie (42., 50.)

Tabela polskiej grupy:

  1. Szwecja 4 mecze 12 punktów bramki: 19:5
  2. USA 5 meczów 10 punktów bramki: 21:12
  3. Niemcy 5 meczów 9 punktów bramki: 24:19
  4. Słowacja 4 mecze 8 punktów bramki: 19:12
  5. Łotwa 4 mecze 7 punktów bramki: 11:14
  6. Francja 4 mecze 4 punkty bramki: 7:13
  7. Kazachstan 5 meczów 3 punkty bramki: 8:20
  8. Polska 5 meczów 1 punkt bramki: 8:22
Więcej o: