Niewiarygodne sceny na meczu. Regularna bitwa. Ośmiu wyrzuconych

Tego jeszcze nie grali. Zaledwie dwóch sekund potrzebowali hokeiści New York Rangers oraz New Jersey Devils, by doprowadzić do potężnej bójki w meczu (4:3), który odbył się w nocy ze środy na czwartek polskiego czasu. Potężna awantura, w której udział wzięło aż 10 zawodników z obu zespołów, zakończyła się po minucie, a z lodowiska wyleciało ośmiu hokeistów. Najważniejszy pojedynek stoczyli zawodnicy, którzy mieli zaszłości z poprzedniego spotkania obu zespołów.
New Jersey Devils - New York Rangers
Screeny Twitter.com/GinoHard_/status/1767353984568758419 i Twitter.com/CollinRugg/status/1775679038948098198

Ostatni raz drużyny te grały ze sobą 12 marca. Wtedy, tak samo jak dziś w nocy, lepsi byli New York Rangers, którzy wygrali 3:1. Ale nie wynik tamtego spotkania był najważniejszy i nie o nim mówiło się najwięcej.

Zobacz wideo Jakim golfistą jest Michał Probierz? Selekcjoner o swoich umiejętnościach

Medialną uwagę skupił na sobie zawodnik Rangers - Matt Rempe - który w brutalny sposób potraktował zawodnika New Jersey Devils - Jonasa Siegenthalera. Rempe potężnie uderzył przeciwnika łokciem w głowę, za co został zdyskwalifikowany aż na cztery spotkania.

W meczu, który odbył się w nocy ze środy na czwartek polskiego czasu, zawodnicy obu drużyn nawet nie ukrywali, że mają sobie coś do wyjaśnienia. Sędzia spotkania ledwo zdążył rzucić krążek na lód, a zamiast meczu rozpoczęła się potężna bijatyka. Mecz został przerwany po zaledwie dwóch sekundach!

Udział w bijatyce wzięli wszyscy zawodnicy pierwszych piątek obu zespołów. Głównym "wydarzeniem" była bójka Rempe'a z Kurtisem MacDermidem z New Jersey Devils. To przede wszystkim ci hokeiści musieli wyrównać rachunki.

Potężna bijatyka w NHL

Zanim w poprzednim spotkaniu Rempe w chamski i brutalny sposób znokautował Siegenthalera, odrzucił możliwość bójki z MacDermidem. Po wydarzeniu z ostatniego spotkania tym razem nie miał już takiej możliwości. Bójka obu zawodników trwała ponad minutę i została przerwana przez sędziów, gdy hokeiści wpadli w klincz.

W bójce nie wzięli udziału jedynie bramkarze: Igor Shesterkin z Rangersów i Kaapo Kahkonen z Devils. Kary za to wydarzenie były surowe. Rempe oraz jego koledzy Jacob Trouba, K'Andre Miller i Barclay Goodrow oraz MacDermid, Kevin Bahl, John Marino i Chris Tierney z Devils zostali wyrzuceni z lodowiska po zaledwie dwóch sekundach spotkania.

- Nie miałem pojęcia, że to się wydarzy. Wszystko zaczęło się pod wpływem chwili - powiedział po meczu MacDermid. - Dobrze jednak było widzieć taką reakcję drużyny. Cieszę się, że wspieraliśmy się nawzajem. Rempe? Mimo wszystko go szanuję. To młody dzieciak, który próbuje narobić wokół siebie szumu. Rozumiem to - dodał.

Rangersi to liderzy konferencji wschodniej. New Jersey Devils zajmują w niej dopiero 13. miejsce i nie mają już szans na awans do play-offów.

Więcej o: