"Walka roku". Internet zapłonął po tym, co zrobili [WIDEO]

Nie od dziś wiadomo, że hokej to bardzo kontaktowy i fizyczny sport, w którym umięśniona sylwetka jest niewątpliwym atutem. Oprócz samej rywalizacji drużynowej jedną z tradycji hokeja są bójki na lodzie, w które niekiedy wdają się zawodnicy. Do takiej sytuacji doszło podczas ostatniego spotkania amerykańskiej NHL pomiędzy Philadelphia Flyers a New York Rangers. Nagle dwóch hokeistów zaczęło okładać się pięściami.

W sobotnią noc fani sportów walki ze zniecierpliwieniem czekali na pojedynek Tomasza Adamka z Mamedem Chalidowem, który ostatecznie po trzech rundach legenda MMA przegrała przez kontuzję. Tego dnia doszło jeszcze do innego starcia, z tym że nie w oktagonie, a na lodowisku. W najlepszej lidze hokeja na świecie - amerykańskiej NHL - dwóch zawodników stoczyło pojedynek, który podbił media społecznościowe.

Zobacz wideo Gwiazdy sportu oszalały za padlem

Hokeiści wyrzucili kije i stanęli naprzeciwko siebie. Padły bomby wielkiego kalibru

Jedną z dawnych tradycji w hokeju są bójki pomiędzy zawodnikami, którzy w trakcie meczu zaszli sobie za skórę. To jedyny sport drużynowy, którego zasady zakładają wyjaśnienie konfliktu przy użyciu pięści. Bijatyki na lodowisku stały się elementem taktyki niektórych drużyn, a do 1915 roku w ogóle nie były karane. W ostatnich latach najlepsze hokejowe ligi świata starają się odchodzić od bójek na placu gry, jednak wielu kibiców, a nawet profesjonalnych hokeistów nie chce rezygnować z dawnych tradycji.

Do tej pory podczas meczów dochodzi do starć, a ostatnie spotkanie pomiędzy Philadelphia Flyers a New York Rangers w NHL jest tego doskonałym przykładem. W pierwszej tercji przy stanie 0:0 nagle dwóch zawodników - Matt Rempe i Nicolas Deslauriers - spojrzeli wymownie w swoim kierunku. Po chwili rzucili kijami, zdjęli rękawice i zaciśniętymi pięściami stanęli naprzeciwko siebie, aby wyjaśnić konflikt.

Rempe i Deslauriers stoczyli pojedynek, który przypominał walkę w MMA. Hokeiści z całej siły naparzali się po głowach, a sędziowie tylko patrzyli na ich starcie. Zgodnie z zasadami zawodnicy zostali rozdzieleni dopiero po tym, jak upadli na lodowisko. Wydawało się, że z walki bardziej pokiereszowany wyszedł Nicolas Deslauriers z Philadelphia Flyers, na którego twarzy widniał ogromny siniak. Obaj dostali jedynie trzyminutowe kary, po czym mogli kontynuować grę.

"Walka roku" - pisano w komentarzach na platformie X, gdzie filmik z pojedynku hokeistów obejrzało aż ponad pięć milionów użytkowników. Ostatecznie New York Rangers zwyciężyli 2:1 i z 81. punktami są liderami wschodniej konferencji NHL. Ich ostatni rywale uzbierali 67. oczek, przez co plasują się na siódmym miejscu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.