Reprezentacja Polski w ostatnich dniach przygotowywała się do kwalifikacji igrzysk olimpijskich. Niedawno świetnie zaprezentowała się w meczu towarzyskim z Koreą Południową i wygrała 6:0. Już w czwartek o godzinie 16:30 rozpoczęła walkę o wyjazd na IO. Tego dnia zmierzyła się z Estonią.
Polacy dobrze spisywali się w pierwszej tercji i mieli wyraźną przewagę. Byli jednak bardzo nieskuteczni i nie wykorzystali żadnej sytuacji. Świetnie prezentował się bramkarz Estonii Willem Koitmaa. Rywale odgryzali się pojedynczymi akcjami, które nie przynosiły żadnych efektów. Finalnie po pierwszych 20 minutach kibice nie widzieli bramek.
Na początku drugiej tercji znów lepiej spisywali się Polacy i zmusili bramkarza rywali do interwencji. Ataki naszych hokeistów wreszcie przyniosły oczekiwane skutki. Po zamieszaniu przy bramce Estończyków gola strzelił Filip Komorski. Na tym Polacy nie zamierzali się zatrzymywać i niedługo później zdobyli kolejną bramkę. Tym razem na listę strzelców wpisał się Mateusz Michalski. Estończycy w ostatnich sekundach byli blisko kontaktowego gola, ale dobrze spisał się David Zabolotny, który obronił strzał Roberta Rooby. Ostatecznie w drugiej tercji nie padło więcej trafień.
Reprezentacja Polski świetnie rozpoczęła również ostatnią tercję i szybko wbiła trzecią bramkę. Tym razem autorem trafienia był Dominik Paś. Nasi reprezentanci kontrolowali grę i nie pozwalali Estończykom na wiele. Kadrowicze postawili kropkę nad "i" w ostatnich sekundach meczu, gdy bramkarza rywali pokonał Jakub Wanacki. Finalnie nic więcej się nie wydarzyło i Polacy pokonali Estonię 4:0. Tym samym tymczasowo awansowali na pierwsze miejsce w tabeli i będą czekać na wynik meczu Ukraina - Korea Południowa, który odbędzie się w czwartek o godzinie 20:00.
Polska 4:0 Estonia
Strzelcy: Filip Komorski, Mateusz Michalski, Dominik Paś, Jakub Wanacki
Teraz kadrę będzie czekać starcie z Ukraińcami (9 lutego), a następnie z Koreą Południową (11 lutego). Do czwartej rundy kwalifikacji awansuje tylko jedna drużyna.